Rosyjski generał Andriej Gurulew przyznał, iż wydał rozkaz zabijania cywilów w Donbasie w 2014 roku. Wojskowy, w tej chwili deputowany rosyjskiej Dumy Państwowej stwierdził, iż "musiał walczyć w ten sposób i wykończyć wroga".
Rosyjski generał wydał rozkaz strzelania do cywilów. "Musiałem walczyć w ten sposób"

Wypowiedź generała Gurulewa padła w trakcie jednego z jego autorskich programów emitowanych w mediach społecznościowych. Wojskowy, w tej chwili polityk wspominał 2014 rok, kiedy to rozpoczęła się wojna w Ukrainie.
Wówczas wojskowy dowodził rosyjskimi siłami, które wspierały separatystów.
Wojna w Ukrainie. Rosyjski generał: jeżeli będzie trzeba, Bóg mi wybaczy
W trakcie wypowiedzi Andriej Gurulew wspomniał akcję zdobycia jeden ze wsi, w której stacjonowały ukraińskie wojska. Rosjanie zdecydowali się nie tylko ostrzelać obiekty wojskowe, ale także znajdujący się tam kościół, w którym przebywali cywile. W wyniku ataku zginęła kobieta i dziecko, a budynek został poważnie uszkodzony.
ZOBACZ: Zagłosowali za zakończeniem wojny. Donald Trump nie przebierał w słowach
- Nie mogłem zrobić tego inaczej. Musiałem ratować swoich ludzi. Próbowaliśmy wejść ze szpitala, z centrum regionalnego, ale to się nie udało. Próbowaliśmy wejść z północy, ale to też nie zadziałało. Musiałem walczyć w ten sposób i wykończyć wroga - mówił.
Gurulew relacjonował jak wyglądała rozmowa z księdzem, który pełnił posługę w ostrzelanym kościele.
- I podszedłem do księdza. Powiedziałem: ojcze, jak tam? (…) Tu nas zbombardowali, tu zastrzelili, tam kobieta z dzieckiem (…) Mówię im: słuchajcie, to ja zrobiłem (…) Mówię: nie miałem innego wyboru. Musiałem uratować swoich ludzi (…) Nie proszę cię o wybaczenie, chcę tylko, żebyś powiedział ludziom prawdę, jeśli będzie trzeba, Bóg mi wybaczy - wspominał generał.
Podczas tej samej audycji wojskowy starał się przekonywać, iż w tej chwili rosyjska armia nie walczy z ludnością cywilną.











