
Jeden z największych samolotów transportowych świata od ponad czterech lat stoi na lotnisku Pearsona w Toronto. Rosyjski Antonow An-124, którego wartość szacowana jest na około 300 mln dolarów, gwałtownie stamtąd nie odleci. Kanadyjski sąd odrzucił skargę rosyjskich linii Volga-Dnepr Airlines na sankcje, na podstawie których Ottawa zamierza przejąć maszynę.
Antonow przyleciał do Toronto 27 lutego 2022 roku, trzy dni po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Przywiózł z Chin transport szybkich testów na COVID-19. niedługo Kanada zamknęła przestrzeń powietrzną dla samolotów należących do rosyjskich przewoźników i potężna maszyna została uziemiona.
Od tamtej pory An-124 stoi przy wschodniej części lotniska, w pobliżu Silver Dart Drive. Samolot spędził tam już tyle czasu, iż można go dostrzec choćby na zdjęciach satelitarnych Google Maps. Według wcześniejszych doniesień opłata za jego postój wynosiła ponad 1000 dolarów dziennie.
W czerwcu 2023 roku rząd Kanady rozpoczął procedurę przejęcia maszyny w ramach sankcji nałożonych na Rosję. Moskwa nazwała te działania „cyniczną i bezczelną kradzieżą”, a Volga-Dnepr rozpoczęła walkę prawną o odzyskanie samolotu.
Teraz rosyjski przewoźnik poniósł kolejną porażkę. Kanadyjski sąd odrzucił jego skargę, uznając, iż linie nie wykazały, aby decyzja władz była nieracjonalna lub naruszała zasady proceduralne.
Global Affairs Canada wskazuje, iż Volga-Dnepr Airlines odgrywały istotną rolę w działaniach pozwalających Rosji omijać zachodnie sankcje i pozyskiwać towary mogące znaleźć zastosowanie w sektorach wrażliwych lub wojskowych.
Los Antonowa nie jest jednak jeszcze ostatecznie przesądzony. Ottawa już wcześniej deklarowała zamiar przekazania samolotu Ukrainie. Na razie rosyjski gigant pozostaje na Pearsonie, gdzie stoi nieprzerwanie od lutego 2022 roku.







