Do zdarzenia doszło w obwodzie rostowskim, nie daleko bazy Millerowo. Maszyna została trafiony w nocy z 3 na 4 marca, kiedy wykonywała misję zwalczania ukraińskich dronów samobójczych dalekiego zasięgu (klasy OWA). Prawdopodobnie pocisk obrony powietrznej uzbroił się na niewłaściwy cel, albo rosyjska obsługa systemu przeciwlotniczego mylnie zidentyfikowała śmigłowiec jako jeden z dronów.