Rosyjskie wojska próbowały zaatakować obiekty infrastruktury krytycznej w obwodzie lwowskim, położonym przy granicy z Polską, ale nie udało im się tego dokonać dzięki skutecznym działaniom naszej obrony przeciwlotniczej, jak powiadomił w niedzielę rano szef lwowskiej administracji obwodowej Maksym Kozycki. Dziś około godz. 9:30 polskiego czasu we Lwowie było słychać wybuchy. Jak poinformował wówczas Kozycki, obrona przeciwlotnicza zniszczyła rosyjskie drony, które miały zaatakować obiekty infrastruktury krytycznej. Nie ma ani rannych, ani zabitych, ale uszkodzona została sieć energetyczna.
„Podczas dzisiejszego alarmu lotniczego wróg ponownie próbował zaatakować obiekty infrastruktury krytycznej w obwodzie lwowskim. Dzięki naszym obrońcom nie udało mu się to. Według wstępnych informacji obyło się bez ofiar śmiertelnych i (osób) rannych. Na miejscu pracują odpowiednie służby” – napisał Kozycki w komunikatorze Telegram.
Minionej nocy Rosjanie ostrzelali Chersoń, gdzie rannych zostało osiem osób. Dronami atakowali także Odessę. W jednym z zakładów przemysłowych wybuchł pożar, który gwałtownie został ugaszony.










