Donald Trump ogłosił zawieszenie ataków na infrastrukturę energetyczną Rosji i Ukrainy, ale z porozumienia kilka wyszło. Kijów na krótko wstrzymał uderzenia na rosyjskie zaplecze, licząc na wzajemność. Jak się można było spodziewać, Moskwa nie przestała jednak atakować ukraińskiej infrastruktury. W efekcie ukraińskie
drony wróciły na rosyjskie niebo i rafinerie znów płoną.