Rosyjskie regiony toną w długach. "Kryzys dotarł choćby do odległych terytoriów"
Zdjęcie: Ludzie stoją w kolejce, żeby zatankować swoje samochody na stacji benzynowej Łukoil w Moskwie (zdj. ilustracyjne)
Oleg Sarkic, ekspert do spraw geoekonomii i handlu międzynarodowego, opowiedział Onetowi, jak w warunkach kryzysu żyją Rosjanie i dlaczego niektóre regiony są zmuszone do cięcia wydatków na szkoły i służbę zdrowia. — Zwykli mieszkańcy ponoszą koszty, płacąc za to obniżeniem jakości swojego codziennego życia — tłumaczy.










