Siedem statków w tym trzy tankowce - to bilans ostatnich ataków Ukrainy na rosyjskie jednostki na Morzu Czarnym i Azowskim. Liczba jednostek zaatakowanych w lipcu w ramach operacji "Mleczko" zbliża się do 200.
Rosyjskie tankowce trafione. Ukraińcy o sukcesie operacji "Mleczko"

Ataki na rosyjską "flotę cieni" koordynują ukraińskie Siły Systemów Bezzałogowych (SBS). Dowódca Robert "Madziar" Browdi poinformował o skali ataku. To siedem statków - trzy tankowce i cztery drobnicowce.
Jak czytamy w oświadczeniu SBS, według ustaleń wywiadu pierwszy z tankowców przetransportował w tym roku trzy miliony ton rosyjskiej ropy. Drugi transportował surowiec z portów w Ust-Łudze, Kerczu, Noworosyjsku. Trzeci zajmował się eksportem ropy do Chin i Indii.
Operacja "Mleczko". Uderzenie we "flotę cieni" Rosji
Ukraina atakuje rosyjską "flotę cieni" w ramach ogłoszonej w lipcu operacji "Mleczko". To tłumaczenie z języka ukraińskiego słowa "MoŁoCzKa". Hasło jest zapisywane wielkimi literami, ponieważ jak tłumaczył "Madziar", słowo rozwija się do słów "Moskwa Liażet Cieriez Krym. Amiń", czyli "Moskwa upadnie przez Krym. Amen".
ZOBACZ: Ponad 400 dronów zaatakowało obwód moskiewski. Wielki nalot na Rosję
Dowódca SBS wskazał, iż od 1 do 20 lipca Ukraińcom udało się zaatakować 183 statki na Morzu Czarnym i Azowskim. Szacuje się, iż rosyjska "flota cieni" to około 600 jednostek, choć według części analiz może to być choćby 1600 statków.
Atak na statki i obiekty na terytorium Rosji komentował też Wołodymyr Zełenski. "Odpowiadamy sprawiedliwie, na każdy rosyjski atak na nasze miasta i społeczności. Ta wojna musi zostać zakończona, a jest to możliwe tylko poprzez zwiększenie presji na jedyną przyczynę tej wojny - Rosję" - napisał prezydent Ukrainy.












