Myśliwiec F/A-18 Hornet rozbił się kilkadziesiąt kilometrów od Seattle, w stanie Waszyngton. Wojskowa maszyna spadła w górzystym i zalesionym terenie, wywołując pożar. Służby ewakuowały uczestników pobliskiego obozu. Pilot się katapultował.
Rozbił się amerykański myśliwiec. To miał być rutynowy lot

Korpus Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych przekazał w komunikacie, iż pilot F/A-18 Hornet wykonywał rutynowy lot. Maszyna rozbiła się w sobotę około południa czasu miejscowego 90 km od Seattle.
USA. Rozbił się myśliwiec F/A-18. Doszło do pożaru lasu
Samolot spadł na zalesione wzgórzę w pobliżu jeziora Rimrock w stanie Waszyngton. W wyniku wypadku doszło do pożaru lasu. W akcji gaśniczej brały udział śmigłowce. Straż pożarna w Naches ewakuowała uczestników pobliskiego obozu.
ZOBACZ: Katastrofa lotnicza w Wielkiej Brytanii. Rozbił się śmigłowiec marynarki wojennej
Pilot zdążył się katapultować. Został odnaleziony przez służby w przełęczy górskiej i z lekkimi obrażeniami trafił do szpitala.
Trwa dochodzenie w sprawie przyczyn katastrofy. Korpus Piechoty Morskiej USA nie ujawnił szczegółów dotychczasowych ustaleń.
Stan Waszyngton. Kolejna katastrofa myśliwca marines
W październiku 2024 roku w tym samym rejonie również doszło do katastrofy F/A-18 Hornet należącego do marines. Wtedy pilotom nie udało się katapultować - obaj zginęli.
Miejsca obu zdarzeń dzieli około 20 km.













