Ruch Narodowy chce, by Rzeszów zerwał partnerstwa z miastami na Ukrainie, gdzie czci się Banderę

dziejesienapodkarpaciu.pl 4 godzin temu

Ruch Narodowy Rzeszów już w lipcu wezwał Samorząd Miasta Rzeszowa do zakończenia współpracy partnerskich z ukraińskimi miastami, w których propagowany jest kult Bandery


Ruch Narodowy Rzeszów już w lipcu wezwał Samorząd Miasta Rzeszowa do zakończenia współpracy partnerskich z ukraińskimi miastami, w których propagowany jest kult Bandery i innych zbrodniarzy spod znaku OUN-UPA. Wobec braku jakiejkolwiek reakcji ze strony Prezydenta Miasta Rzeszowa, Przewodniczącego i Radnych Rady Miasta Rzeszowa.

Rozpoczęliśmy zbiórkę podpisów pod obywatelskim projektem uchwały kończącej współpracę partnerską ze Lwowem, a także z Iwano-Frankiwskiem, Łuckiem, Truskawcem, Czernihowem, Konotopem i Chersoniem. Nasz projekt uchwały wraz z podpisami popierających go mieszkańców został złożony kilka tygodni temu w Biurze Rady Miasta Rzeszowa.

Ruch Narodowy Rzeszów wzywa prezydenta miasta, przewodniczącego rady i radnych do zajęcia jednoznacznego stanowiska wobec polityki historycznej prowadzonej przez władze Lwowa. Żądamy, by władze miasta przestały zwlekać i podjęły w tej sprawie konkretną decyzję.

Kilka dni temu radni obwodu lwowskiego przyjęli uchwałę dotyczącą ustanowienia roku Ukraińskiej Powstańczej Armii i Romana Szuchewycza. To kolejny powód, by postawić pytanie o stan relacji partnerskich między Lwowem a Rzeszowem oraz o reakcję władz naszego miasta na działania strony ukraińskiej.

Nie sposób przejść nad tym do porządku dziennego. UPA i związane z nią środowiska nacjonalistyczne ponoszą odpowiedzialność za ludobójstwo polskiej ludności na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Dla tysięcy polskich rodzin, również na Podkarpaciu, jest to historia wciąż obecna w pamięci kolejnych pokoleń. Budowanie publicznego upamiętnienia wokół formacji i postaci związanych ze zbrodniami na Polakach nie może spotykać się z obojętnością władz polskiego miasta.

Nasze stanowisko nie jest reakcją na jeden nagłówek medialny. To konsekwentnie realizowany postulat, który już w lipcu przedstawiliśmy mieszkańcom Rzeszowa– podają politycy Ruchu Narodowego.

Wówczas Ruch Narodowy Rzeszów zapowiedział rozpoczęcie Obywatelskiej Inicjatywy Uchwałodawczej i przygotował projekt uchwały w sprawie uchylenia uchwał Rady Miasta Rzeszowa oraz rozwiązania umów dotyczących współpracy partnerskiej z miastami Ukrainy. Projekt obejmuje między innymi zakończenie partnerstwa ze Lwowem, a także z Iwano Frankiwskiem, Łuckiem, Truskawcem, Czernihowem, Konotopem i Chersoniem.

Od kilku tygodni projekt wraz z podpisami popierających go mieszkańców znajduje się w Biurze Rady Miasta Rzeszowa. Oznacza to, iż sprawa wyszła poza etap deklaracji i publicznych apeli. Konkretna propozycja została przedstawiona, a mieszkańcy wyrazili swoje poparcie.

Żądamy od Prezydenta Miasta Rzeszowa, Przewodniczącego i radnych natychmiastowej reakcji. Nie wystarczą kolejne deklaracje o przyjaźni, współpracy i dobrych relacjach. Partnerstwo między samorządami nie powinno być bezwarunkowe, a tym bardziej nie może oznaczać przemilczania spraw fundamentalnych dla polskiej pamięci historycznej.

Szacunek musi działać w obie strony. Rzeszów i jego mieszkańcy okazali Ukrainie ogromną solidarność i pomoc. Tym bardziej mamy prawo oczekiwać, iż pamięć o polskich ofiarach będzie traktowana z należnym szacunkiem. Nie żądamy od władz Lwowa niczego nadzwyczajnego. Oczekujemy poszanowania prawdy historycznej i wrażliwości na krzywdę polskich ofiar.

Polska potrzebuje zdecydowanej polityki historycznej, prowadzonej nie tylko przez władze państwowe, ale również przez samorządy. To właśnie na poziomie lokalnym podejmowane są decyzje o partnerstwach, współpracy i oficjalnych relacjach między miastami. Samorząd nie może uchylać się od odpowiedzialności za znaczenie, jakie nadaje swoim decyzjom.

Dlatego wzywamy Przewodniczącego oraz radnych Rady Miasta do natychmiastowego podjęcia prac nad obywatelskim projektem i doprowadzenia do jego rozpatrzenia oraz głosowania. Nie ma powodu, by inicjatywa poparta podpisami mieszkańców pozostawała bez konkretnego rozstrzygnięcia, podczas gdy ze strony ukraińskiej płyną sygnały, których nie sposób uznać za wyraz szacunku dla polskiej historii.

Szanując innych, musimy wymagać szacunku także dla siebie – dla Polski, dla Rzeszowa i dla jego mieszkańców, wśród których są rodziny pamiętające ofiary zbrodni UPA. Pamięć o zamordowanych Polakach nie może być przedmiotem politycznego kompromisu ani ustępować miejsca wygodzie dyplomatycznej.

Ruch Narodowy Rzeszów oczekuje od władz miasta jasnej odpowiedzi: stoicie po stronie szacunku dla polskich ofiar i prawdy historycznej, czy też przez cały czas będziecie biernie przyglądać się działaniom, które godzą w pamięć o naszych rodakach?

Idź do oryginalnego materiału