Ze sceny pod Trybunałem Konstytucyjnym padają słowa o zamachu stanu, uzurpatorach i ucieczce premiera do Berlina. Jednak część osób, które 4 listopada przyszły na al. Szucha, nie umie choćby powiedzieć, kto do nich przemawia: - Nie wiem, ale jest od prezydenta, więc się z nim zgadzam - słyszę od uczestników.