"Ryzyko konfrontacji NATO z Rosją". Zagraniczne media o rakiecie w Polsce

polsatnews.pl 2 godzin temu

O incydencie z rakietą w Tarnawie-Kolonii na Lubelszczyźnie informują główne światowe media. "Ryzyko bezpośredniej konfrontacji Rosji z NATO będzie bliżej, jeżeli okaże się, iż obiekt, który spadł na terytorium Polski, to rosyjska rakieta" - tak "New York Times" ocenił wydarzenie. "Każde uderzenie Rosji na terytorium państw Sojuszu może prowadzić do wzrostu napięcia" - przekazał z kolei portal CNN.

PAP/Wojtek Jargiło/BBC/CNN/El Pais
Zagraniczne media komentują naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rakietę

Wydarzenia, do których doszło na Lubelszczyźnie, agencja Reutera przedstawiła jako skutek rosyjskiego ataku na Ukrainę. Podkreślono, iż do zdarzenia doszło w czasie rosyjskich nalotów, w których zginęło na Ukrainie sześć osób.


Z kolei portal BBC zrelacjonował przebieg wydarzeń i działania polskiego wojska. Brytyjska stacja zwróciła również uwagę, iż incydent miał miejsce podczas rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę, w pobliżu granicy z państwem NATO.

CNN nadało sprawie wymiar geopolityczny oraz dotyczący bezpieczeństwa międzynarodowego. Amerykańska stacja wskazywała, iż Polska podejrzewa Rosję o naruszenie swojej przestrzeni powietrznej. "NATO i Polska wysłały samoloty bojowe, gdy pocisk, najprawdopodobniej wystrzelony przez Rosję, spadł głęboko na terytorium Polski" - relacjonuje portal.

Podkreślono, iż "celowy rosyjski atak tak głęboko na terytorium państwa NATO oznaczałby eskalację wieloletniej wojny Moskwy przeciwko Ukrainie".

Zagraniczne media o rakiecie na Lubelszczyźnie. Wskazują na groźbę eskalacji

Naczelny Dowódca Sił Sojuszniczych w Europie generał Alexus G. Grynkewich przekazał w rozmowie z CNN, iż NATO będzie "nadal podejmować wszelkie niezbędne środki w celu obrony terytorium sojuszu".

Portal przypomniał incydent z listopada 2022 roku w Przewodowie, gdy rakieta spadła na terytorium Polski i zabiła dwie osoby. W relacji podkreślono, iż "każde uderzenie rosyjskiej broni na terytorium państw Sojuszu może prowadzić do wzrostu napięcia między Rosją a NATO".

"Jeśli okaże się, iż obiekt, który nocą spadł na terytorium Polski, to rosyjska rakieta, ryzyko bezpośredniej konfrontacji Rosji z NATO będzie bliżej" - ocenił w "New York Times".

Gazeta podkreśliła, iż rosyjskie pociski podczas wcześniejszych ataków wymierzonych w zachodnie regiony Ukrainy na krótko wlatywały w polską przestrzeń powietrzną, jednak nigdy wcześniej nie uderzyły w samo terytorium Polski. "Każdy potwierdzony atak na państwo członkowskie NATO mógłby gwałtownie zaostrzyć napięcia między tym sojuszem wojskowym a Rosją" - dodano.

ZOBACZ: Nowy wpis Donalda Tuska ws. wybuchu rakiety. Zwrócił się do sojuszników

Nowojorski dziennik zauważył też, iż "ukraińskie władze wykorzystały to wydarzenie, aby ponownie zaapelować o większe dostawy zachodnich systemów obrony powietrznej dla Ukrainy, argumentując, iż mogłyby one pomóc w ochronie europejskich państw przed rosyjskimi atakami".

Hiszpański "El Pais" również zrelacjonował całe zajście na Lubelszczyźnie. Wskazano na koincydencję incydentu z naruszeniem przestrzeni powietrznej kraju NATO z rosyjskim atakiem na Ukrainę.

Francuskie "Le Figaro" przedstawiło wydarzenia jako kolejny dowód, iż wojna prowadzona przez Rosję przeciwko Ukrainie ma konsekwencje dla całej Europy. Gazeta opisała nocny rosyjski atak w Ukrainie jako "masową operację powietrzną", która miała konsekwencję również dla sąsiada - Polski.

Włoski "Corriere della Sera" podkreślił wojskowy wymiar incydentu. Zaznaczono, iż podczas rosyjskiego ataku na Ukrainę doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, a polskie dowództwo wykryło obiekt zmierzający ze wschodu. Gazeta również wskazała, iż najbardziej prawdopodobne jest, że to był rosyjski pocisk.

Tarnawa-Kolonia. Pocisk w przestrzeni powietrznej Polski

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) przekazało, iż w nocy ze środy na czwartek, w związku z atakiem Rosji na Ukrainę, w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt. Dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16 ale obiekt zniknął z radarów. Miejsce jego upadku zlokalizowano koło miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim.

W czwartek rano na Lubelszczyznę udał się premier Donald Tusk, który zwołał zespół koordynacyjny z udziałem szefa MON, szefa MSWiA i odpowiednich służb.

Jak poinformował premier, polska przestrzeń powietrzna została naruszona prawdopodobnie przez rosyjski pocisk CH101. Podkreślił jednak, iż informacja ta wymaga jeszcze sprawdzenia. Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w woj. lubelskim, w terenie niezabudowanym. Premier powiedział, iż "nie ma żadnych informacji o ofiarach ani o stratach".

ZOBACZ: Rakieta uderzyła na Lubelszczyźnie. Czym jest pocisk manewrujący Ch-101?

Z kolei wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz dodał, iż jeden pocisk przekroczył polską przestrzeń powietrzną, a drugi był blisko, ale obiekt zawrócił przed granicą.

Tej samej nocy Rosja uderzyła w Kijów i obwód kijowski, a także obwody dniepropietrowski, lwowski, połtawski, charkowski, mikołajowski, sumski, winnicki, czerkaski oraz iwanofrankiwski. Zginęło 6 osób, w tym dwójka dzieci. Jak poinformował mer Lwowa Andrij Sadowy, w wyniku ataku na miasto około 20 osób zostało rannych.

WIDEO: Kilkaset metrów w osiem minut. Niszczycielska siła żywiołu
Idź do oryginalnego materiału