Aryna Sabalenka wygrała pierwszy turniej w okresie 2026 w Brisbane, ale sportowy sukces przesłoniła polityczna kontrowersja. Białorusinka po zwycięstwie nad Ukrainką Martą Kostyuk demonstracyjnie pocałowała swój biceps, podczas gdy rywalka po raz kolejny odmówiła podania ręki.
Sabalenka obroniła tytuł sprzed roku i zdobyła 22. triumf w turniejach Women's Tennis Association (WTA).
Jej prowokacyjny gest był bezpośrednią odpowiedzią na wcześniejsze słowa Kostyuk, która sugerowała, iż Białorusinka posiada "znacznie wyższy poziom testosteronu" niż rywalki.
Na konferencji prasowej po finale Sabalenka tłumaczyła swoje zachowanie: "Podczas meczu bardzo często wykonywałam agresywne uderzenia, więc potem to był taki żart dla zespołu".
Kostyuk mówi o Ukrainie
Ukrainka wykorzystała wywiad na korcie, aby zwrócić uwagę na sytuację w swoim kraju. "Chcę powiedzieć kilka słów o Ukrainie", rozpoczęła Kostyuk. Nie nazywając swojej przeciwniczki, dodała: "Gram każdego dnia z bólem serca. Tysiące ludzi nie ma teraz światła ani ciepłej wody. Na zewnątrz jest minus 20 stopni, więc codzienne życie w tej rzeczywistości jest bardzo, bardzo bolesne".
Telegram od Łukaszenki
Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka wystosował do Sabalenki oficjalny telegram gratulacyjny. "Gratulacje z okazji wygrania turnieju w Brisbane i wspaniałego początku nowego sezonu tenisowego. Niech w tym roku towarzyszy wam szczęście i sukces, które pozwolą wam zachować tytuł najlepszej tenisistki świata", napisał Łukaszenka.
To konsekwentna postawa prezydenta, który uważa, iż sport nie powinien być mieszany z polityką.
Sabalenka pozostaje światową liderką rankingu WTA. Jej następnym przystankiem będzie Melbourne, gdzie wystąpi w Australian Open.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).







