Sąd skazał Pawła K. za szpiegostwo. Prokuratura: celem było lotnisko Rzeszów–Jasionka

halorzeszow.pl 2 godzin temu

Sąd Okręgowy w Zamościu skazał Pawła K., 50‑letniego obywatela Polski, za zgłoszenie gotowości współpracy z rosyjskim wywiadem wojskowym oraz nielegalne posiadanie broni i amunicji. 29 stycznia 2026 r. zapadł wyrok: 3 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Wyrok jest nieprawomocny.​

Śledztwo w sprawie Pawła K. prowadziła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod nadzorem Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie. Zgromadzono „obszerny materiał dowodowy”, który – jak podkreśla prokuratura – potwierdził popełnienie przestępstw z art. 130 § 3 k.k. (szpiegostwo) oraz art. 263 § 2 k.k. (nielegalne posiadanie broni i amunicji). Akt oskarżenia trafił do sądu 20 maja 2025 r.​

Z ustaleń śledczych wynika, iż od 2 grudnia 2022 r. do 13 lutego 2023 r. Paweł K. za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej zgłaszał gotowość działania na rzecz wywiadu wojskowego Federacji Rosyjskiej i nawiązywał kontakty z obywatelami Federacji Rosyjskiej bezpośrednio zaangażowanymi w działania wojenne na terytorium Ukrainy.​

Podkarpacki wątek: lotnisko Rzeszów–Jasionka

Kluczowy dla naszego regionu element sprawy dotyczy Portu Lotniczego Rzeszów–Jasionka. Zgodnie z komunikatem prokuratury, do zadań Pawła K. miało należeć „gromadzenie i przekazywanie informacji dotyczących zabezpieczenia infrastruktury Portu Lotniczego Rzeszów–Jasionka”.​

Jak wskazuje prok. Katarzyna Calów‑Jaszewska z działu prasowego Prokuratury Krajowej, działania te „mogły zostać wykorzystane przez rosyjskie służby specjalne, w tym w kontekście planowania ewentualnego zamachu na życie głowy obcego państwa, tj. Prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego”.​

Lotnisko Rzeszów–Jasionka, od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę, pełni rolę jednego z najważniejszych punktów przerzutowych dla pomocy wojskowej i humanitarnej oraz miejsc wizyt ukraińskich i zachodnich przywódców. Sprawa Pawła K. pokazuje, iż obiekty z Podkarpacia są wprost brane pod uwagę w planach rosyjskich służb.​

GRU, Grupa Wagnera i deklarowana „gotowość”

Prokuratura i cytowane materiały prasowe wskazują, iż Paweł K. nie ograniczał się do ogólnych deklaracji. Według aktu oskarżenia:

  • zgłosił gotowość do działania na rzecz wywiadu wojskowego Federacji Rosyjskiej,
  • deklarował przystąpienie do struktur dywersyjnych, w tym do tzw. Grupy Wagnera,
  • wyrażał wolę wstąpienia do jednostki wojskowej nr 29155 Głównego Zarządu Wywiadowczego Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej (GRU), kojarzonej z operacjami specjalnymi poza granicami Rosji.​

Jak przypominają materiały prasowe, ta sama jednostka i powiązane struktury były już wcześniej wskazywane jako organizatorzy działań dywersyjnych i sabotażowych w państwach europejskich.​

Ocena sądu i możliwy ciąg dalszy

Sąd Okręgowy w Zamościu podzielił stanowisko prokuratury, iż w tej sprawie nie chodziło o „puste” wpisy w internecie. Uznano, iż zgłaszanie gotowości współpracy z obcym wywiadem i deklarowanie realizacji konkretnych zadań wywiadowczych stanowiło realne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Wymierzona kara 3 lat i 6 miesięcy więzienia objęła zarówno czyn o charakterze szpiegowskim, jak i nielegalne posiadanie broni i amunicji.​

Jak podkreślają źródła, sprawa ma charakter rozwojowy – wpisuje się w szerszy obraz rosyjskich działań dywersyjnych w Polsce i regionie. Wyrok jest nieprawomocny, co oznacza, iż zarówno obrona, jak i prokuratura mogą złożyć apelację.​

Dla Podkarpacia ta sprawa ma wymiar wyjątkowo konkretny: w centrum zainteresowania obcego wywiadu znalazł się nie abstrakcyjny „cel wojskowy”, ale dobrze znane mieszkańcom lotnisko w Jasionce – jeden z symboli obecnej roli regionu w wsparciu dla Ukrainy.​

Idź do oryginalnego materiału