Saperzy przesiadają się na nowe mosty PFM

polska-zbrojna.pl 8 godzin temu

To krok w nowoczesność – podkreślają saperzy z 1 Pułku w Brzegu. Jednostka we wrześniu otrzymała nowoczesny park pontonowy PFM, umożliwiający budowę mostów lub montaż promów pontonowych w znacznie krótszym czasie niż w przypadku używanych dotychczas parków PP-64 Wstęga. Nowy francuski most udźwignie najcięższe pojazdy w Wojsku Polskim, w tym czołgi Abrams.

Wojsko Polskie zamówiło na razie dziewięć zestawów mostów pontonowych PFM (Pont Flottant Motorisé). Trzy z nich już trafiły do jednostek inżynieryjnych: 4 Pułku Saperów z Dęblina, 3 Pułku z Chełmna oraz 1 Pułku z Brzegu.

Brzescy saperzy otrzymali francuski park pontonowy we wrześniu. W październiku w jednostce planowane są pierwsze szkolenia i ćwiczenia z użyciem nowego mostu. Na razie część żołnierzy zaliczyła kurs z podstawowej obsługi w Centrum Szkolenia Wojsk Inżynieryjnych i Chemicznych we Wrocławiu. – Szkoliliśmy się w ramach kursu organizowanego przez francuskiego producenta zarówno z obsługi, jak i podstawowej konserwacji tego sprzętu. Jest to zdecydowanie krok w nowoczesność. Wystarczy powiedzieć, iż dotychczas używane mosty PP-64 są konstrukcjami powstałymi w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Tutaj mamy najnowocześniejsze rozwiązania i większość parametrów jest po prostu lepsza – komentuje por. Szymon Gałka, dowódca kompanii pontonowej z 1 Pułku Saperów w Brzegu.

REKLAMA

Pływające moduły

Park pontonowy PFM pozwala rozwinąć most o długości 100 m, przy czym można połączyć maksymalnie trzy takie mosty, co pozwala pokonać 300-metrową przeszkodę wodną.

Największą zaletą mostu jest fakt, iż każdy z ośmiu modułów, składających się na 100-metrową konstrukcję, ma własne silniki spalinowe i układ sterowniczy, dzięki czemu – w odróżnieniu od mostów PP-64 – do ich ustawienia nie trzeba jednostek pływających, kutrów, które będą spychać elementy mostu we adekwatne miejsce, tak aby je połączyć. W przypadku PFM kierujący jednym modułem sam podpłynie w odpowiednie miejsce, by połączyć go z pozostałymi. – Jedna część mostu, czyli jeden moduł, napędzany jest dwoma 100-konnymi silnikami, co pozwala rozwinąć prędkość na wodzie do 12 km na godzinę, a to jest bardzo dobry wynik. Wszystko to przekłada się na czas montowania przeprawy. Przy dobrych warunkach terenowych zajmuje to od dwóch kwadransów do godziny. W przypadku starszych mostów PP-64 było to aż około czterech godzin – opisuje oficer.

Według por. Gałki kolejnym plusem jest znacznie mniejsza liczba żołnierzy oraz pojazdów potrzebnych do przeprowadzenia takiej operacji. – Wystarczy nam 52 żołnierzy i 12 pojazdów. W przypadku starszych mostów, do ich rozwinięcia była konieczna ponad setka żołnierzy, a całą konstrukcję na brzeg transportowało aż około 70 pojazdów – wyjaśnia.

Park pontonowy PFM umożliwia montaż na przeszkodzie wodnej zarówno mostu, jak i dwóch promów, z których każdy składa się z czterech modułów i które samodzielnie przewiozą wojsko oraz sprzęt na drugi brzeg. Francuski producent zapewnia, iż wyporność PFM pozwala na transport najcięższych pojazdów, w tym czołgów Abrams M1A2SEPv3.

Jedynym parametrem, w którym nowe mosty ustępują starszej konstrukcji, jest wymagana głębokość przeszkody wodnej. Musi ona wynosić przynajmniej 1 m w miejscu wodowania. Przy mostach PP-64 Wstęga jest to około pół metra.

Brzescy saperzy zamierzają szkolić się z rozkładania nowych mostów w Ośrodku Pokonywania i Forsowania Przeszkód Wodnych Prędocin koło Brzegu. Do końca roku PFM ma trafić również do 2 Pułku Saperów z Nowego Dworu Mazowieckiego.

Marcin Moneta
Idź do oryginalnego materiału