Rosja może zastosować scenariusz wzorowany na okupacji Krymu w przypadku potencjalnych operacji przeciwko NATO - uważa Ołeksandr Krajew, wykładowca Katedry Stosunków Międzynarodowych w Akademii Kijowsko-Mohyłańskiej. Miałoby to polegać na zaangażowaniu "zielonych ludzików" pod pretekstem obrony mniejszości rosyjskiej.
"Scenariusz krymski". Ekspert wskazuje, jak Rosja może zaatakować NATO

Wschodnia flanka NATO - według doniesień wywiadów i wielu polityków państw Sojuszniczych - ma stać się celem rosyjskich działań. Według Ołeksandra Krajewa konwencjonalna inwazja jest mało prawdopodobna. Siły rosyjskie związane są na froncie ukraińskim, a Moskwa będzie chciała przetestować spójność Paktu Północnoatlantyckiego w inny sposób.
Rosja chce przetestować NATO. "Krym-2" - ekspert wskazał scenariusz
Reakcje Sojuszu na dotychczasowe incydenty nie zniechęciły Kremla do dalszych prowokacji. - Powinno być tak, iż każda agresja Federacji Rosyjskiej wobec NATO wiąże się z pełną odpowiedzią ze strony Sojuszu i sił zbrojnych USA. Ale widzimy coś innego - zaznaczył Krajew, wymieniając m.in. wtargnięcie rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną we wrześniu ubiegłego roku.
W związku z tym w Moskwie rosną apetyty do przeprowadzenia śmielszych operacji, które mogłyby w znaczący sposób osłabić, lub też de facto doprowadzić do upadku NATO.
ZOBACZ: Amerykańscy żołnierze wyjeżdżają z kraju NATO. "Zostaliśmy w zawieszeniu"
- Rosjanie nie muszą rozpoczynać pełnoskalowej agresji. Dlaczego nie mówić o warunkowej "Narewskiej Republice Ludowej" lub prowokacjach na Bałtyku? Stworzenie precedensu takiego jak Krym-2, czyli wykorzystanie "zielonych ludzików" i tematu "ochrony rosyjskojęzycznych" dla Rosji będzie znacznie tańsze, skuteczniejsze i szybsze niż organizowanie prawdziwej ofensywy" - tłumaczył ekspert, cytowany przez espresso.tv.
Estonia gotowa zamknąć wschodnią granicę. Apele polityków i mediów
Duże napięcie w związku z doniesieniami o możliwych prowokacjach ze strony Rosji panuje w państwach bałtyckich. W poniedziałek minister spraw wewnętrznych Igor Taro, cytowany przez serwis err.ee przekazał, iż wschodnia granica pozostanie otwarta, ale rząd jest gotów ją zamknąć, o ile sytuacja zacznie się pogarszać.
Słowa szefa estońskiego resortu były odpowiedzią na liczne apele tamtejszej opozycji i mediów, które domagały się zamknięcia granicy z Rosją. Ostatnio gazeta "Postimees" podkreśliła, iż "sytuacja w pobliżu Narwy sprzyja kompromitującej, niekontrolowanej anarchii i działalności czarnego rynku".
ZOBACZ: Estonia zbroi się po zęby. Za przykład bierze Polskę
Narwa jest miastem, gdzie znaczną cześć mieszkańców stanowi rosyjska mniejszość, co oznacza, iż właśnie to miejsce byłoby idealne do przeprowadzenia podobnych działań jak w przypadku Krymu.
Rosyjskie zagrożenie. Kosiniak-Kamysz mówił o ukraińskich dronach przechwytywanych przez Rosję
Tymczasem wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podczas wtorkowej konferencji prasowej wskazał na zagrożenie związane z ewentualnymi operacjami pod fałszywą flagą. Ma to związek z przechwytywaniem przez Rosjan ukraińskich dronów. - Mogą być użyte w prowokacyjny sposób przeciwko wschodniej flance, państwom bałtyckim, Finlandii, Rumunii, ale również przeciwko Polsce - powiedział.
ZOBACZ: Rosja przygotowuje prowokacje. Szef MON wymienił zagrożenia
Wśród ewentualnych scenariuszy, jakie Kreml może wykorzystać w wojnie hybrydowej, minister wymieniał też zakłócenia sygnału GPS i różnego rodzaju akcje dywersyjne.
Litwa chce rozmieszczenia dodatkowych sił NATO
Zagrożenie z powietrza niepokoi też Litwinów, którzy w przypadku wrogich działań Rosji oczekują od NATO rozmieszczenia dodatkowych sił. Deividas Matulioni, główny doradca prezydenta Litwy ds. bezpieczeństwa narodowego oświadczył, iż Wilno zaalarmowało o zagrożeniach, które Sojusz "traktuje bardzo poważnie".
- jeżeli wszelkie dane wskażą na krytyczną sytuację, nie mam wątpliwości, iż zostaną przydzielone dodatkowe siły i środki obrony powietrznej - stwierdził dla LRT.
ZOBACZ: Litwa mówi "dość" obcym dronom. Zwiększa uprawnienia wojska
Matulyonis uważa, iż wszelkie wrogie działania Moskwy mogą nasilać się wraz ze zbliżającymi się wyborami do rosyjskiej Dumy. Jednocześnie zaprzeczył, jakoby Federacja Rosyjska mogła przygotowywać się do pełnoskalowej inwazji.







