Władimir Putin przyleciał do Chin na spotkanie z Xi Jinpingiem. Oficjalna wizyta ma potrwać dwa dni. Według doniesień kremlowskiej agencji TASS, choć rosyjski przywódca podczas podróży międzynarodowych porusza się samochodami z rosyjskimi tablicami rejestracyjnym, tym razem w prezydenckiej limuzynie zostały one wymienione na chińskie.
Ściągnął go z Rosji. Putin zabrał to ze sobą do Chin

Podczas dwudniowej wizyty w Chinach Putin ma rozmawiać z Xi Jinpingiem m.in. na temat dostaw energii, w tym proponowanego gazociągu Siła Syberii 2. Kreml przekazał wcześniej, iż Putinowi towarzyszą wysokiej rangi urzędnicy oraz szefowie największych banków i firm, w tym Rosnieftu, Gazpromu i Nowateku.
Kilka dni temu w Chinach rozmawiał z Xi prezydent USA Donald Trump.
"Zostały wymienione na chińskie". Kremlowska propaganda o szczególe podczas powitania
Jak relacjonowała powitanie Putina kremlowska propaganda, został on powitany "jak dostojny dość" przez czołowych chińskich polityków, w tym szefa chińskiego MSZ.
"Gdy prezydent Rosji szedł po czerwonym dywanie, dzieci i studenci machali rosyjskimi i chińskimi flagami, skandując po chińsku: Witamy!" - pisze kremlowska agencja TASS.
ZOBACZ: Zawarli potajemny pakt z Rosją. Sensacyjne doniesienia z Chin
Po ceremonii powitalnej, Władimir Putin miał wsiąść do swojego Aurusa (rosyjska marka luksusowych samochodów - red.). Kremlowscy propagandyści zaznaczyli, iż głowa państwa zwykle korzysta z samochodu z rosyjskimi tablicami rejestracyjnymi podczas wszystkich podróży, w tym międzynarodowych.
"Tym razem prezydencka limuzyna również została specjalnie sprowadzona z Rosji, ale jej tablice rejestracyjne zostały wymienione na chińskie" - wskazano.
Spotkanie Putin-Xi. Media piszą o "wszechstronnym partnerstwie"
Zapowiadając podróż Putina "Financial Times" przypomniał, iż Xi łączą znacznie lepsze relacje z rosyjskim przywódcą, z którym spotkał się już 40 razy, niż z Trumpem. Tylko w ubiegłym roku Xi i Putin spotkali się osobiście dwukrotnie, a telefonicznie rozmawiali co najmniej cztery razy.
ZOBACZ: Rosja grozi sąsiedniemu państwu. "NATO was nie obroni"
Reuters ocenia, iż zaaranżowanie przez władze ChRL wizyt Trumpa i Putina w Pekinie to element kampanii wizerunkowej mającej przedstawiać Państwo Środka jako stabilnego i przewidywalnego partnera w okresie, w którym światem wstrząsają wojny, napięcia handlowe i kryzys energetyczny. Jak podaje agencja Reutera, zarówno Moskwa, jak i Pekin zapowiadały ten szczyt jako kolejny wyraz swego "wszechstronnego partnerstwa".
Przewiduje się, iż delegacje podpiszą ok. 40 dokumentów i umów, w tym przede wszystkim o charakterze gospodarczym. Od początku wojny w Ukrainie Pekin zwiększył zakupy rosyjskiej ropy, węgla i gazu, jednocześnie eksportując do swojego północnego sąsiada m.in. samochody i elektronikę. Według oficjalnych chińskich danych, w 2025 r. dwustronna wymiana handlowa wyniosła 228,1 mld dolarów, a Rosja odnotowała nadwyżkę handlową w wysokości 21,49 mld dol., co oznacza wzrost o 55 proc. w porównaniu z 2024 r.










