Sikorski krytykuje decyzję Zełenskiego. "Nie stawiajcie ich na piedestał"

polsatnews.pl 1 godzina temu

Radosław Sikorski skrytykował decyzję Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia UPA. - Nie stawiajcie na piedestał ludzi, których dorobek jest niejednoznaczny - zwrócił się do Ukraińców szef polskiego MSZ. Jak dodał, takie decyzje będą budzić kontrowersje.

PAP/Vladyslav Musiienko/Efrem Lukatsky/AP
Sikorski podczas wizyty w Kijowie odniósł się do sporów historycznych między Polską i Ukrainą

Radosław Sikorski podczas wizyty w Kijowie w sobotę odniósł się do sporów historycznych między Polską i Ukrainą. Za niefortunną uznał decyzję prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia Ukraińskiej Powstańczej Armii.

- UPA wyznawała ideologię jednego narodu, rozumianego jako państwo bez mniejszości narodowych i przeprowadziła kampanię czystek etnicznych, w której zamordowano dziesiątki tysięcy ludzi - powiedział Sikorski. Szef MSZ zwrócił się następnie bezpośrednio do Ukraińców.

- Jako Ukraińcy macie mnóstwo prawdziwych bohaterów. Nie stawiajcie na piedestał ludzi, których dorobek jest niejednoznaczny, bo w ten sposób sami sobie nie oddajecie sprawiedliwości. A jeżeli to robicie, nie dziwcie się, iż budzi to kontrowersje - zaznaczył.

Radosław Sikorski o pojednaniu Polski i Ukrainy

Jednocześnie Sikorski podkreślił, iż pojednanie obu państw jest możliwe. Przywołał przykład Francji i Niemiec, które kilka lat po zakończeniu II wojny światowej rozpoczęły proces prowadzący do integracji europejskiej.

Minister ocenił, iż obowiązkiem Polaków i Ukraińców jest zapewnienie ofiarom godnego pochówku, a następnie skoncentrowanie się na przyszłości.

- Nie mamy mocy, by przywrócić do życia choćby jedną osobę, która zginęła w tych tragediach. Jedyne, co możemy zrobić, to dopilnować, żeby one się nie powtórzyły - powiedział.

Sikorski: Ukraina powinna uderzać w rosyjskie rafinerie

Sikorski ocenił, iż negocjacje są jednym ze sposobów zakończenia wojny, ale konflikt może również wygasnąć, jeżeli Rosji zabraknie zasobów do jego kontynuowania.

- Negocjacje są jednym ze sposobów zakończenia tej wojny. Ale innym sposobem jest to, iż wojna po prostu sama wygaśnie, kiedy Putinowi zabraknie zasobów, aby ją kontynuować. Aby tak się stało, Ukraina musi skoncentrować się przede wszystkim na uderzeniach w rafinerie - powiedział.

Według Sikorskiego powodzenie ewentualnych negocjacji wymaga zrozumienia celów drugiej strony. Minister ocenił, iż początkowe ambicje Władimira Putina były znacznie większe niż obecnie.

- Dosłownie wyobrażał sobie, iż odwróci skutki rozpadu Związku Radzieckiego i ponownie uczyni Rosję supermocarstwem, częścią triady rządzącej światem - takiej Jałty numer dwa. Myślę, iż rozumie już, iż jest to nieosiągalne - powiedział.

Zdaniem szefa MSZ kolejnym celem było podporządkowanie Ukrainy i uzyskanie kontroli nad jej polityką zagraniczną. Sikorski ocenił, iż również tego Rosji nie udało się osiągnąć.

- Mam dziś wrażenie, iż chciałby wyjść z tej wojny, ale ogłaszając zdobycie jakiejś nagrody. Stąd ponawiane terminy zajęcia Donbasu. Oczywiście nie mamy pojęcia, co zrobi, jeżeli to osiągnie. Wydaje mi się jednak, iż wie, iż musi ograniczyć swoje ambicje, choć wciąż nie ograniczył ich wystarczająco - zaznaczył.

Radosław Sikorski o odstraszaniu Rosji

Minister przypomniał również o wcześniejszych próbach normalizacji stosunków Polski z Rosją, wskazując m.in. na wizytę Putina w Katyniu i Gdańsku, pojednanie Kościołów oraz umowę o małym ruchu granicznym.

- Ale Rosja to wszystko odrzuciła, rozpoczynając inwazję. Wtedy oczywiście trzeba zmienić politykę - stwierdził.

Podczas panelu poświęconego zdolności Europy i Ukrainy do odstraszania Rosji Sikorski ocenił, iż Putin przed rozpoczęciem pełnowymiarowej inwazji mógł uwierzyć we własną propagandę oraz założyć, iż Ukraina nie podejmie walki.

- I bądźmy wobec siebie szczerzy. Nie wiem, jak wy, ale my również nie byliśmy pewni, czy będziecie walczyć - przyznał.

Zdaniem ministra skuteczne odstraszanie Rosji wymaga przekonania Putina, iż państwa europejskie zarówno są gotowe podjąć walkę, jak i dysponują środkami pozwalającymi narzucić Rosji koszty nie do zaakceptowania.

Sikorski podczas wizyty w Ukrainie rozmawiał także z przedstawicielami administracji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, rzecznikiem praw obywatelskich Dmytrem Łubinecem, kierownictwem służb antykorupcyjnych, weteranami i młodzieżą. Drugiego dnia wizyty spotkał się również z doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego Wielkiej Brytanii Jonathanem Powellem. Rozmowa dotyczyła współpracy dwustronnej i dalszego wsparcia Ukrainy.

Idź do oryginalnego materiału