Silniki Daimlera do Jelcza będą montowane w Polsce

polska-zbrojna.pl 3 godzin temu

Podczas MSPO w Kielcach zawarto kolejne ważne porozumienie – między Polską Grupą Zbrojeniową, spółką Jelcz, WSK PZL Kalisz SA a Daimler Truck AG. Zgodnie z treścią dokumentu montażem silników Daimlera do ciężarówek Jelcz zajmą się zakłady z Kalisza. Na mocy licencji zyskają też prawo ich sprzedaży pod własną marką.

Podpisane w drugim dniu Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach porozumienie zakłada, iż WSK PZL Kalisz SA (Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego „PZL-Kalisz”), dotychczas specjalizująca się w produkcji silników lotniczych, będzie na licencji niemieckiego przedsiębiorstwa Daimler Truck A.G. najpierw montować i serwisować, a docelowo także produkować części do silników Daimlera, które już pod własną marką będzie sprzedawać Jelczowi jako jednostki napędowe do ciężarówek spółki.

– Mamy duże doświadczenie, jeżeli chodzi o przemysł lotniczy, dzięki tej umowie wchodzimy w segment naziemny i jest to szansa, abyśmy mieli w Polsce w pełni produkowany silnik dla zbrojeniówki – tłumaczy Krzysztof Nosal, prezes WSK PZL Kalisz. Jak tłumaczy, pierwsze silniki na licencji Daimlera, sprzedawane pod marką polskiej firmy, zjadą z linii montażowej za mniej więcej dwa lata. – To wymaga zmian, bo w tej chwili nie mamy linii montażowej do silników naziemnych, natomiast najważniejsze jest to, iż potrafimy to robić, bo dziś jesteśmy jedyną polską firmą, która samodzielnie produkuje silnik spalinowy. Jest to silnik lotniczy, więc nie boimy się nowej produkcji – tłumaczy prezes zakładu z Kalisza.

REKLAMA

WSK PZL Kalisz będzie odpowiadał także za serwis tych silników, a docelowo produkcja ma być coraz bardziej polonizowana – będzie obejmować zmiany postulowane przez wojsko oraz produkcję części. – Jesteśmy dumni ze współpracy w ramach tego wspólnego przedsięwzięcia, ponieważ ostatecznie dostarczymy silniki, które zostały zindustrializowane, zaprojektowane i przetestowane w rzeczywistych warunkach, aby zapewnić naszym klientom wysoką niezawodność – mówi Dennis Kinzelmann, prezes zarządu Daimler Truck Defence.

Jelcz ma być jak najbardziej polski

Produkcja docelowo polskich silników do Jelcza cieszy przedstawicieli spółki.

– Dzięki produkcji na naszym podwórku ten silnik będzie dostępny niejako od ręki. To jest dla nas szczególnie ważne. Staramy się, żeby Jelcz był maksymalnie polski, więc im więcej produktów będzie polskich, tym lepiej dla nas – tłumaczy prezes Jelcza Mariusz Ptak.

W podobnym tonie dziś po podpisaniu umowy wypowiadał się wiceprezes zarządu PGZ-etu Arkadiusz Bąk. – To, iż Jelcz jest polską marką, obliguje nas również do tego, żeby wszystkie komponenty możliwe do wyprodukowania w Polsce były produkowane na terytorium Rzeczypospolitej – podkreślił.

Porozumienie dotyczące montażu silników do Jelcza nie jest jedynym podpisanym dzisiaj na MSPO, które zakłada polonizację komponentów do pojazdów tej marki. Wśród parafowanych listów intencyjnych jest również m.in. porozumienie z polską firmą SKB Drive Tech SA zakładające produkcję mostów napędowych, zawieszeń i przekładni.

Spółka Jelcz wraz z PGZ-etem zawarły też porozumienie z PONAR Wadowice SA dotyczące polonizacji układów hydraulicznych, obejmujących w szczególności hydraulikę siłową, systemy hydrauliczne oraz elementy hydrauliczne układu skrętu do pojazdów.

Marcin Moneta
Idź do oryginalnego materiału