Ukraiński influencer Andrij Hawryliw opublikował zdjęcie wykonane nad Morskim Okiem, na którym pozuje na tle zaparkowanego samochodu. W opisie fotografii mężczyzna przeprosił za swoje zachowanie, tłumacząc, iż nie był świadomy zakazu wjazdu. Dodał, iż ukarano go mandatem. "Być może w pewnym sensie to wyjątkowe zdjęcie było warte tych 100 złotych" - napisał.
Skandal w Tatrach. Ukrainiec wjechał samochodem na Morskie Oko

"Jesteśmy pierwszymi ludźmi w historii, którzy podjechali samochodem do Morskiego Oka. Było to jedno z miejsc, do których chcieliśmy dotrzeć podczas tej podróży, a wszyscy znajomi i przyjaciele mówili, iż do Morskiego Oka nie da się dojechać samochodem" - napisał influencer, tłumacząc swoje zachowanie.
Andrij Hawryliw przekonuje, iż źle zrozumiał ostrzeżenia. "Myślałem, iż to dlatego, iż po prostu nie ma tam drogi, bo to góry, a karetka by tam nie przejechała" - wyjaśnił.
Wjechał samochodem nad Morskie Oko. Ukraiński influencer ukarany mandatem
Influencer, którego na Instagramie obserwuje blisko 880 tys. osób, zauważywszy drogę, miał wjechać po niej w pobliże jeziora. Jak twierdzi, nie dostrzegł przy tym znaku zakazu, który informował, iż na obszarze chronionym nie wolno poruszać się autem.
"Chcę przeprosić Polaków, bo po prostu nie wiedziałem, iż nie wolno tam wjeżdżać" - napisał.
ZOBACZ: Szukali zaginionego 13-latka. Policja podała nowe informacje
W drodze powrotnej - jak dodał - został zatrzymany przez policję i ukaranym mandatem w wysokości 100 zł oraz ośmiu punktów karnych. "Być może w pewnym sensie to wyjątkowe zdjęcie było warte tych 100 złotych" - stwierdził, dodając, iż mimo to, gdyby mógł cofnąć czas, wybrałby pieszą wędrówkę nad Morskie Oko.
Kilka godzin po publikacji pierwszych artykułów na ten temat w polskich mediach konto influencera na Instagramie zostało zmienione na prywatne, a zawartość ukryta przed osobami, które go nie obserwują.
Morskie Oko. Obszar objęty ochroną przyrody
Morskie Oko leży na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego i jest całkowicie objęte ścisłą ochroną przyrodniczą. Prywatne samochody nie mogą dojechać bezpośrednio nad jezioro.
ZOBACZ: Ukrywał się przed policją. Znaleźli go w nietypowym miejscu
Ochrona ma na celu zachowanie naturalnego krajobrazu, czystości wody oraz rzadkich gatunków zwierząt i roślin. Wybierając się na wycieczkę samochodem, należy pozostawić go na parkingu.











