Wielki lament i złorzeczenia podniosły się po podpisaniu przez rząd umowy SAFE. Skąd płyną? Tylko z jednego kierunku – od nacjonalistów ze skrajnej prawicy, którzy mimo upływu bez mała trzech lat nie mogą pogodzić się z utratą władzy w państwie. Jakoś nie złorzeczyli, kiedy po cichu rząd Morawieckiego zaciągnął w Korei Płd. wielomiliardowe kredyty na zakup sprzętu wojskowego, w tym 1000 czołgów K2 oraz ich spolonizowaną wersję K2PL, o łącznej wartości około 76 mld zł. Szacuje się, iż kredyty kosztują polskiego podatnika około 5-6 proc. rocznie, a nie 3 proc. jak w przypadku kredytu SAFE. Ale każdy sposób dobry, by dobrać się do Tuska i jego gabinetu. Nawiasem, podziwiam obecnego premiera, bo w historii III RP nie było bardziej poniewieranego polityka niż on. Tak boleśnie chłostany, obrażany i oskarżany człowiek dawno powinien być u czubków, a Tusk wydaje się być niewzruszony. Nie jestem specjalnym fanem premiera, ale szanuję go m.in. za niezłomny charakter.