Miesiące szczucia przeciwko Ukraińcom, tysiące wypowiedzianych słów, nagranych filmików, wrzuconych w sieć oszczerstw - przyniosły efekty. Niechęć przybrała już formy całkiem realnej przemocy - ataku słownego na ukraińską dziewczynkę w autobusie. Ataku, który motywowany był czysto narodowościowo, i który pokazuje w jakim miejscu się znaleźliśmy - pisze dla Wirtualnej Polski Tomasz Terlikowski.