
Robert Fico, premier Słowacji
– Od dziś obowiązuje zasada, iż jeżeli strona ukraińska zwróci się do Słowacji o pomoc w stabilizacji sieci energetycznej, nie otrzyma takiej pomocy – oświadczył szef słowackiego rządu Robert Fico. Już w niedzielę Fico sygnalizował możliwość takiej reakcji, wskazując na niewznowienie przez Kijów tranzytu rosyjskiej ropy naftowej do Słowacji rurociągiem „Przyjaźń”.
Wcześniej Węgry i Słowacja zwróciły się do Chorwacji o zgodę na tranzyt rosyjskiej ropy rurociągiem Adria. Bratysława ogłosiła stan wyjątkowy w sektorze naftowym w związku z zakłóceniami dostaw.
Transport ropy rurociągiem „Przyjaźń” przez terytorium Ukrainy został wstrzymany pod koniec ubiegłego miesiąca. Władze w Kijowie tłumaczyły decyzję zniszczeniami infrastruktury energetycznej po rosyjskich atakach.
Do sprawy odniósł się minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó. Oświadczył, iż dostawy ropy nie zostały wznowione „decyzją Ukrainy”, określając ją jako „czysto polityczną”. Zapowiedział jednocześnie wstrzymanie dostaw oleju napędowego na Ukrainę do czasu przywrócenia tranzytu.
Szijjártó dodał, iż Węgry dysponują rezerwami ropy wystarczającymi na 96 dni. Poinformował także, iż koncern MOL zamówił pierwsze partie surowca, które mają dotrzeć drogą morską przez Chorwację.










