Konwencjonalny śmigłowiec o dużych możliwościach pod względem prędkości, udźwigu czy pułapu lotu oraz innowacyjny wiropłat zdolny do szybkiego przyspieszania i osiągania większej prędkości przelotowej niż dostępne na rynku maszyny – to kierunki, w których Airbus Helicopters rozwija koncepcje śmigłowców nowej generacji dla państw NATO. Koncern pokazał pierwsze efekty prac.
Od podpisania kontraktu w ramach programu NGRC (Next Generation Rotorcraft Capabilities), zakładającego budowę wspólnego natowskiego śmigłowca minęło kilkanaście miesięcy. To wystarczyło, by Airbus Helicopters zaprezentował, jak mogą wyglądać wojskowe wiropłaty przyszłości i omówił, czym będą się wyróżniać.
Różne platformy, ale zsynchronizowane
Francuski koncern przedstawił koncepty dwóch maszyn opracowanych według wymagań programu NGRC. Pierwszy określono mianem konwencjonalnego śmigłowca o wysokich osiągach, drugi to innowacyjny wiropłat zdolny do szybkiego przyspieszania i osiągania większej prędkości przelotowej niż typowe tego rodzaju maszyny. Obie koncepcje bazują na modularnej architekturze otwartych systemów (Modular Open System Architecture – MOSA), która ma ułatwić produkcję, eksploatację i w przyszłości modernizację śmigłowców nowej generacji. MOSA oznacza, iż różne platformy mogą mieć takie same części uzbrojenia i systemów pokładowych, wymagać takiej samej obsługi technicznej i szkoleń. Wpłynie to pozytywnie na interoperacyjność i ograniczy koszty cyklu życia.
Bruno Even, prezes Airbus Helicopters, podkreśla, iż celem koncernu jest opracowanie śmigłowca nowej generacji, którego będą mogły używać wszystkie państwa NATO. – To ma być platforma, która najlepiej spełni potrzeby naszych partnerów wojskowych pod względem przystępności cenowej, efektywności operacyjnej i maksymalnej dostępności zarówno w przypadku konwencjonalnych śmigłowców, jak i szybkich wiropłatów – zapowiedział Even. Jednocześnie podkreślił, iż program NGRC jest rozwijany równolegle z pracą nad w tej chwili produkowanymi maszynami. Oznacza to m.in. kontynuowanie dlugoterminowego planu rozwoju śmigłowca NH90 i dalszą produkcję H145M, H160M i H225M, które, zdaniem Evena, wyznaczają nowe standardy dla śmigłowców wojskowych, m.in. pod względem przystępności cenowej i utrzymania.
– Z drugiej strony pracujemy nad nową generacją śmigłowców, wykorzystując modułowe technologie z zakresu łączności, cyberbezpieczeństwa, współpracy platform załogowych i bezzałogowych, walki wielodomenowej czy naprawy bojowych uszkodzeń – dodał prezes Airbus Helicopters. Przy opracowaniu konceptów NGRC firma wykorzystała doświadczenie zdobyte m.in. przy projekcie X3 i demonstratorze Racer, który może osiąga
prędkość przelotową powyżej 400 km/h. To ok. 100–150 km/h więcej niż osiągają w tej chwili używane śmigłowce wojskowe.
Nie tylko Airbus
Celem program NGRC prowadzonego przez Agencję Wsparcia i Zamówień NATO (NSPA) jest określenie wspólnych wymagań dla średniej wielkości wiropłata, który w przyszłości zastąpi obecne platformy wykorzystywane przez wojska państw Sojuszu. W lipcu 2024 roku NSPA podpisała trzy kontrakty na przeprowadzenie prac w ramach NGRC dla firm z Francji, Włoch, Niemiec, Kanady, Wielkiej Brytanii, Królestwa Niderlandów oraz Grecji, która jednak niedługo wycofała się z programu. Konsorcjum pod przewodnictwem Airbus Helicopters (współpraca z RTX Corporation i MBDA) rywalizuje z dwoma międzynarodowymi konsorcjami, na czele których stoją koncern Leonardo i Lockheed Martin. Najlepsza propozycja ma zostać wybrana do końca 2027 roku.
W 2025 roku firma Airbus dostarczyła klientom 392 śmigłowce, a jednocześnie przyjęła 544 zamówienia na wiropłaty różnego typu i przeznaczenia (m.in. H145, H125, NH90, Super Puma) od 205 klientów z 50 krajów. Największym zainteresowaniem cieszy się H145M, który był prezentowany w ubiegłym roku na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego. Koncern zaproponował bowiem swój produkt Ministerstwu Obrony Narodowej w ramach programu zakupu śmigłowców szkolno-bojowych. – Airbus Helicopters razem z Babcock i CAE nie oferują Polsce wyłącznie sprzedaży H145. My proponujemy cały system, na który składa się dostawa sprzętu, ale także szkolenia, pomoc w budowie centrum szkoleniowego opartego na kompetencjach, które Polska już posiada – mówił w Kielcach Ludovic Boistot, szef sprzedaży w Europie Wschodniej i WNP w Airbus Helicopters.