Nie tylko polskie myśliwce są regularnie podrywane do przechwytywania rosyjskich samolotów operujących w pobliżu granic NATO. 3 sierpnia włoskie Eurofightery stacjonujące w litewskich Szawlach po raz pierwszy zostały poderwane alarmowo do identyfikacji wojskowych maszyn lecących w międzynarodowej przestrzeni powietrznej nad Morzem Bałtyckim.
Zdjęcie ilustracyjne
Była to pierwsza misja przechwycenia wykonana przez włoski kontyngent po niedawnym przejęciu dyżuru od francuskich i rumuńskich sił powietrznych w ramach natowskiej misji Baltic Air Defence. Włosi skierowali na Litwę cztery samoloty wielozadaniowe Eurofighter Typhoon i około 100 żołnierzy. Zadaniem włoskich myśliwców jest ochrona przestrzeni powietrznej państw bałtyckich oraz reagowanie na aktywność rosyjskiego lotnictwa w regionie.
Jak informuje NATO Air Command, jedno z głównych dowództw wojskowych Sojuszu, nowe rozmieszczenie odbywa się w ramach rozszerzonej misji obrony powietrznej NATO, która zastępuje dotychczasową formułę Baltic Air Policing. Zmiana ma zwiększyć elastyczność działania Sojuszu i lepiej integrować obronę powietrzną oraz przeciwrakietową w ramach systemu NATO Integrated Air and Missile Defence (IAMD).
REKLAMA
Rosyjska aktywność lotnicza nad Bałtykiem pozostaje wysoka. W ostatnich dniach i tygodniach wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz wielokrotnie informował o alarmowym poderwaniu par dyżurnych polskich oraz sojuszniczych myśliwców w odpowiedzi na loty rosyjskich samolotów w międzynarodowej przestrzeni powietrznej, niekiedy zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od polskiego wybrzeża. Tego typu działania mają na celu identyfikację i monitorowanie maszyn zbliżających się do granic przestrzeni powietrznej NATO oraz zapewnienie bezpieczeństwa państwom Sojuszu.
Polscy piloci zwykle przechwytują rosyjskie samoloty rozpoznawcze Ił-20. Włosi mieli do czynienia z samolotami uderzeniowymi Su-24, które regularnie wykonują loty w międzynarodowej przestrzeni powietrznej nad Morzem Bałtyckim w pobliżu granic państw NATO, często z wyłączonymi transponderami i bez przekazanego planu lotu.
Włoskie Eurofightery stacjonują w litewskich Szawlach w ramach natowskiej misji Baltic Air Defence (BAD), która w lipcu 2026 roku rozszerzyła dotychczasową Baltic Air Policing (BAP). Misja nadzoru przestrzeni powietrznej państw bałtyckich została uruchomiona w 2004 roku, po przystąpieniu Litwy, Łotwy i Estonii do NATO. Zaangażowanie sojuszników wynika z tego, iż kraje bałtyckie nie dysponują własnym lotnictwem myśliwskim zdolnym do pełnienia całodobowych dyżurów bojowych, dlatego państwa Sojuszu rotacyjnie wysyłają do regionu swoje samoloty. W misji tej od ponad dwóch dekad uczestniczy również Polska, która wielokrotnie wystawiała do dyżurów na Litwie myśliwce MiG-29, a w ostatnich latach także F-16. Oprócz włoskiego kontyngentu w Szawlach pod koniec lipca swoją misję rozpoczęli też Turcy, którzy wysłali do Estonii pięć samolotów F-16 i blisko 80 osób personelu naziemnego. W tym samym czasie Rumunię wspiera hiszpański kontyngent, składający się z około 200 żołnierzy, siedmiu myśliwców F/A-18, samolotu transportowego A400M i śmigłowców NH-90.