Solidarność nadwyrężona. Cień na stosunkach polsko-ukraińskich

radio.lublin.pl 4 godzin temu
Zdjęcie: Solidarność nadwyrężona. Cień na stosunkach polsko-ukraińskich


Kolejne samorządy protestują przeciwko nadaniu przez prezydenta Zełenskiego imienia „Bohaterów UPA” jednej z jednostek ukraińskiej armii. W piątek (29.05) Puławy wystosowały do miasta partnerskiego na Ukrainie pismo protestacyjne. W weekend Lublin zdjął ukraińską flagę z ratusza, a w Chełmie zbierane są podpisy pod ustawą zakazującą banderyzmu.

W Polsce spotkało się to z ostrą reakcją zarówno prezydenta Karola Nawrockiego, jak i na przykład Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Zareagowali też samorządowcy, bo już w piątek prezydent Puław, Paweł Maj, ostro zaprotestował. Pismo w tej sprawie trafiło do Bojarki, miasta partnerskiego Puław.

– Decyzja prezydenta Zełenskiego to dla nas wyraz pogardy – mówi wprost prezydent Puław, Paweł Maj. – Szczególnie dla narodu polskiego, który tyle pomógł. Daliśmy im mieszkania, daliśmy im serce przede wszystkim nasze. I co otrzymujemy? Otrzymujemy tę potwarz. Potwarz także wymierzono w te wszystkie ofiary bandytów z UPA, morderców, którzy mordowali, gwałcili, grabili dzieci, starców, kobiety.

W weekend na znak protestu z lubelskiego Ratusza zniknęła ukraińska flaga, która wisiała tam przez ponad 4 lata.

– Trzeba było zareagować – mówi Justyna Góźdź z Biura Prasowego Urzędu Miasta Lublin. – Nasze działanie jest bezpośrednio związane z decyzją prezydenta Zełenskiego i w tej sprawie podzielamy krytyczne stanowisko Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Kijowie. Niezależnie od tej decyzji chcemy podkreślić, iż Lublin pozostaje miastem otwartym, solidarnym i wiernym wartościom, na których od lat buduje i opiera swoją współpracę międzynarodową. O swojej decyzji poinformowaliśmy konsulat Ukrainy.

Konsul generalny Ukrainy w Lublinie, Oleh Kuts, pomimo wielu prób kontaktu z naszej strony, nie udzielił nam komentarza w tej sprawie.

– Ubolewam nad tym, co się stało – mówi radna z klubu prezydenta Krzysztofa Żuka, Jadwiga Mach. – Moim zdaniem zdjęcie flagi ukraińskiej z ratusza było dobrą decyzją. To jest wyraz tego, iż Polacy, a również mieszkańcy naszego miasta, nie popierają takich decyzji prezydenta Ukrainy.

Lublin zdjął ukraińską flagę, jednak niektóre samorządy idą jeszcze dalej. W tym tygodniu w Chełmie ma się rozpocząć zbiórka podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy wprowadzającej zakaz propagowania banderyzmu w Polsce, zapowiedział w mediach społecznościowych prezydent Chełma, Jakub Banaszek.

Wracając jednak do Lublina, radny Prawa i Sprawiedliwości Tomasz Gontarz, wystosował interpelację do prezydenta Lublina, Krzysztofa Żuka, czy oprócz zdjęcia flagi miasto zamierza podjąć jeszcze jakieś inne działania.

– Uważam, iż skoro pan prezydent zdobywa się na taki akt, jak zdjęcie flagi ukraińskiej z ratusza i mówi, iż będzie bronić godności ofiar Ukraińskiej Powstańczej Armii, to uważam, iż także powinien ten swój proces wyartykułować do zewnętrznych partnerów z Ukrainy. Tutaj podkreślam, miasto Lwów, ponieważ mer Lwowa, pan Sadowy, mocno broni dorobku UPA, broni decyzji prezydenta Zełenskiego – mówi radny Gontarz.

– Swoich działań nie wyklucza również Lubelski Urząd Wojewódzki, ale konkretne decyzje jeszcze nie zapadły – mówi wicewojewoda Andrzej Maj. – Trzeba troszeczkę zimnej wody na to wszystko, trzeba wyjaśnić tą sytuację. Pamiętajmy, iż Ukraina jest naszym sąsiadem z trudną historią dla Polaków. My mamy tam jeszcze sporo, my jako Polacy, też do zrobienia i nie rozwalmy tych relacji, które budowaliśmy przez wiele lat. Chociaż osobiście zabolało mnie to, iż nadano nazwę tej formacji wojskowej, ale mówię, nie podjęliśmy jeszcze decyzji w tej sprawie, będziemy mieli kierownictwo, będziemy rozmawiać z wojewodą, co my jako administracja w terenie, jak będziemy reagować.

Ukraińska Powstańcza Armia w pamięci Polaków wiąże się przede wszystkim ze zbrodniami i masowym mordem na polskiej ludności cywilnej na Wołyniu, podczas II Wojny Światowej. Według Instytutu Pamięci Narodowej z rąk UPA zginęło około 100 tysięcy Polaków, o czym mówi dyrektor Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie, Robert Derewenda:

– Nie wyobrażam sobie, iż jako samorząd gmina Lublin, będziemy w ten sam sposób mogli pomagać Ukrainie jak do tej pory, w momencie, kiedy na Ukrainie chce się gloryfikować tych, którzy mordowali Polaków. Tak, były to trudne historie, iż wielu Polaków nie było w stanie o nich opowiadać dalej. No bo trudno sobie wyobrazić, iż ktoś rozpruwa matce brzuch, wyjmuje to dziecko, wkłada tam kota i zaszywa ten brzuch. No takie były historie, tak? Albo iż topi się ludzi w studni czy obcina im się kończyny, prawda? To ciężko choćby o tym rozmawiać. I dzisiaj prezydent Ukrainy w ogóle śmie mówić, iż UPA mają być bohaterami.

Zdaniem wielu ekspertów decyzja prezydenta Ukrainy szkodzi, a także jest bardzo niebezpieczna.

A wśród takich osób, które tak uważają, jest między innymi europoseł Krzysztof Hetman.

– Absolutnie skandaliczna decyzja pana prezydenta Zełenskiego, kompletnie niezrozumiała. Ona tak naprawdę będzie działać na osłabienie relacji polsko-ukraińskich i tak naprawdę szkodzi tylko i wyłącznie Ukrainie. Nie możemy zamykać oczu na to, iż w Polsce rosną nastroje antyukraińskie, antypomocowe, więc tego typu decyzja jest naprawdę wodą na młyn wszelkiej ruskiej propagandy.

Propagandy, która jest obecna również i u nas, w Polsce.

Prezydent RP Karol Nawrocki zaproponował odebranie prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Kapituła orderu ma się zebrać w ej sprawie 8 czerwca.

MaTo / opr. PrzeG

Fot. lublin.eu

Idź do oryginalnego materiału