Od kilku tygodni narasta napięcie w stosunkach węgiersko-ukraińskich. Przyczyną obecnej eskalacji było zniszczenie pod koniec stycznia w wyniku rosyjskiego ostrzału w okolicy Brodów stacji pompującej ropociągu Drużba, transportującego rosyjską ropę na Węgry i Słowację. Rząd w Budapeszcie (i Bratysławie) oskarża Kijów o celowe wstrzymywanie dostaw, z kolei ten deklaruje wolę remontu, ale zasłania się dużą skalą zniszczeń. W odpowiedzi Węgry zablokowały unijną pożyczkę w wysokości 90 mld euro dla Ukrainy, a także 20. pakiet sankcji UE na Rosję.