Sprzęt wyprodukowany w Wielkopolsce po cichu wspomaga wojnę Kremla?

codziennypoznan.pl 2 godzin temu

Reporterzy portalu ustalili, iż niemiecko-japońska grupa DMG MORI, właściciel dawnych zakładów Famot w Pleszewie, przynajmniej pośrednio omijała ograniczenia w sprzedaży zaawansowanych maszyn do Rosji. Obrabiarki CNC należą do kategorii produktów podwójnego zastosowania – mogą być wykorzystywane zarówno w przemyśle cywilnym, jak i do produkcji sprzętu wojskowego.

Dziennikarze przeprowadzili test dziennikarski: założyli fikcyjną spółkę, która rzekomo chciała sprowadzić nowoczesne obrabiarki do Rosji. Po skontaktowaniu się z tureckim pośrednikiem otrzymali propozycję zakupu maszyny wyprodukowanej właśnie w Pleszewie. Jak wynika ze śledztwa, maszyny formalnie nie były bezpośrednio eksportowane do Rosji, ale ostatecznie i tak tam trafiały i były tam wykorzystywane.

– Choć maszyny nie były oficjalnie kierowane do Rosji, to w praktyce kończyły swój bieg w rosyjskich fabrykach – podkreślają autorzy materiału.

W odpowiedzi na pytania Frontstory.pl przedstawiciel DMG MORI oświadczył, iż firma „bez wyjątku przestrzega wszystkich przepisów dotyczących kontroli eksportu”. Jednocześnie nie wykluczył, iż „osoby trzecie mogły nabyć maszyny i nielegalnie je wyeksportować dalej”.

Zakłady w Pleszewie, dawniej należące do Famotu, od lat produkują zaawansowane obrabiarki CNC, które należą do światowej czołówki technologicznej. Po przejęciu przez DMG MORI fabryka przez cały czas działa i zatrudnia setki pracowników.

Sprawa nabiera szczególnego znaczenia w kontekście trwającej od ponad czterech lat pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę oraz unijnych sankcji, których celem jest odcięcie Kremla od zachodnich technologii kluczowych dla produkcji uzbrojenia.

Na razie nie wiadomo, ile obrabiarek z Pleszewa mogło trafić do Rosji poprzez sieć pośredników. Frontstory.pl zaznacza, iż ich śledztwo dotyczyło jedynie jednego z możliwych kanałów obejścia sankcji.

Artykuł wzbudził już pierwsze komentarze w Wielkopolsce. Samorząd województwa i posłowie opozycji zapowiadają złożenie interpelacji w tej sprawie zarówno do rządu polskiego, jak i Komisji Europejskiej.

Idź do oryginalnego materiału