Po ukraińskich atakach na cele wojskowe i infrastrukturę władze okupowanego Krymu ogłosiły stan wyjątkowy. Rosjanie masowo opuszczają najbardziej zagrożone miejsca. Na półwyspie wybuchła panika. - To jest przełom i lekcja dla Polski - ocenia w rozmowie z Wirtualną Polską były dowódca GROM gen. Roman Polko.