Według doniesień brytyjskiego dziennika The Telegraph oraz agencji Reuters, administracja prezydenta Donalda Trumpa przygotowuje plan bezpośredniego zakupu archipelagu Wysp Chagos od Mauritiusu. Celem jest zapewnienie długoterminowej kontroli nad kluczową bazą wojskową na atolu Diego Garcia, która od dekad stanowi jeden z najważniejszych punktów strategicznych USA w regionie Oceanu Indyjskiego.
Wyspy Chagos (oficjalnie Brytyjskie Terytorium Oceanu Indyjskiego) od lat są przedmiotem sporu między Wielką Brytanią a Mauritiusem. W 2025 roku Londyn zgodził się na przekazanie suwerenności Mauritiusowi, przy jednoczesnym zachowaniu 99-letniej dzierżawy bazy na Diego Garcia. Umowa ta napotkała jednak opór ze strony USA, obawiających się, iż nowe władze mogą zagrozić operacjom wojskowym.
Baza na Diego Garcia od lat 70. XX wieku służy jako najważniejszy punkt logistyczny dla amerykańskiej marynarki i lotnictwa. Stacjonują tam bombowce strategiczne, a wyspa odgrywa istotną rolę w operacjach na Bliskim Wschodzie, monitorowaniu szlaków morskich oraz przeciwdziałaniu wpływom Chin i Iranu w regionie. Jej położenie w centralnej części Oceanu Indyjskiego czyni ją nieocenioną w kontekście rosnących napięć geopolitycznych.
Amerykańscy urzędnicy opracowali kilka wariantów, w tym bezpośrednie negocjacje z Mauritiusem z pominięciem Wielkiej Brytanii. Zakup miałby zabezpieczyć żywotność bazy jako platformy bezpieczeństwa regionalnego. Prezydent Trump wcześniej określił brytyjski plan oddania wysp jako „akt wielkiej głupoty”.
Rzecznik administracji USA podkreślił, iż Waszyngton pozostaje w kontakcie z Londynem, ale jest gotowy na samodzielne działania w celu ochrony interesów narodowych. Mauritius, który ma bliskie powiązania gospodarcze z Chinami, nie skomentował jeszcze doniesień w sposób jednoznaczny.
Decyzja o ewentualnym zakupie wysp wpisuje się w szerszą strategię Trumpa dotyczącą wzmacniania pozycji USA w kluczowych regionach. Podobnie jak w przypadku dyskusji o Grenlandii czy innych terytoriach, Waszyngton podkreśla konieczność utrzymania przewagi militarnej wobec rosnącej obecności Pekinu na Oceanie Indyjskim (inicjatywa „Pasa i Szlaku”).
Krytycy takiego rozwiązania wskazują na kontrowersje historyczne – wyspy były miejscem przymusowego wysiedlenia rdzennej ludności Chagos w latach 60. i 70. XX wieku, co do dziś budzi spory prawne i etyczne. Zwolennicy argumentują natomiast, iż w erze wielkich mocarstw priorytetem musi być bezpieczeństwo globalne.
Propozycja ma być jedną z opcji rozważanych przez Biały Dom w najbliższych tygodniach. Ostateczna decyzja będzie zależała od postępu brytyjsko-maurytyjskich negocjacji oraz reakcji Mauritiusu. jeżeli USA zrealizują zakup, będzie to jeden z najrzadszych przypadków nabycia suwerennego terytorium w XXI wieku – po historycznym przykładzie Wysp Dziewiczych od Danii w 1917 roku.
Sprawa Wysp Chagos pokazuje, jak w dzisiejszym świecie choćby odległe, niewielkie archipelagi mogą stać się areną wielkiej polityki. Obserwatorzy podkreślają, iż wynik tego sporu może wpłynąć na stabilność całego regionu Oceanu Indyjskiego.







![Monika Piątkowska prezydentem Krakowa? To nie takie proste… [analiza]](https://krknews.pl/wp-content/uploads/2026/06/piatkowska-tusk-kosiniak.jpg)
