Startup Stark Defence jest podobno bliski kolejnej rundy finansowania. Zaledwie 18 miesięcy po założeniu, producent dronów kamikaze jest wyceniany na około 500 milionów dolarów (430 milionów euro), według Bloomberga, powołującego się na osoby z wewnątrz firmy. Celem rundy finansowania jest pozyskanie około 60 milionów dolarów.
Według raportu, znany amerykański inwestor Sequoia Capital przewodzi rundzie finansowania. Fundusz venture capital 8VC republikańskiego inwestora Joe Lonsdale’a (42) również podobno jest zainteresowany udziałem. Inni inwestorzy to firma inwestycyjna Thiel Capital Petera Thiela (57), NATO Innovation Fund oraz Döpfner Capital, fundusz zarządzany przez Moritza Döpfnera , syna Mathiasa Döpfnera (62), prezesa Axel Springer. Podobnie jak Sequoia Capital, Thiel inwestował w Stark od wczesnej fazy rozwoju. Inwestycja Thiela była najwyraźniej pośredniczona przez Moritza Döpfnera.
Były żołnierz Bundeswehry założył Stark Defence
Stark to drugi projekt drona autorstwa przedsiębiorcy Floriana Seibela . Były oficer niemieckich sił powietrznych założył Quantum Systems w 2015 roku, początkowo z zamiarem opracowania dronów dla rolnictwa. Jednak Seibel na poważnie zajął się tym biznesem dopiero w czasie wojny z Rosją. Od początku wojny Ukraina zamówiła około 1000 dronów rozpoznawczych Vector.
Jednak w przypadku Quantum firma Seibel nie mogła dostarczyć kamikaze, czyli, jak to określają dronów wojskowych, „jednorazowych dronów”, ponieważ startup powstał jako startup zajmujący się zrównoważonym rozwojem, a w firmie jest kilku inwestorów, których statut zawiera jasną zasadę: żadnych pieniędzy na broń.
Seibel znalazł sposób na obejście blokady: wraz ze współprezesem Svenem Kruckiem , byłym wieloletnim oficerem Bundeswehry, założył Stark Defence, niezależną od Quantum Systems. Oprócz tych dwóch startupów, inne niemieckie startupy, takie jak Helsing, należą w tej chwili do światowych liderów w dziedzinie broni opartej na sztucznej inteligencji i dronów. Ich celem jest zastąpienie gigantów obronnych.