Strzały na granicy koreańskiej. Żołnierze z Północy naruszyli linię demarkacyjną

polsatnews.pl 1 godzina temu

Żołnierze Korei Południowej oddali strzały ostrzegawcze w strefie zdemilitaryzowanej. Powodem było przekroczenie granicy przez grupę północnokoreańskich wojskowych. To pierwszy taki przypadek w 2026 roku.

AP / Ahn Young-joon
Korea Północna i Południowa oddzielone są pilnie strzeżoną granicą

Agencja prasowa Yonhap z Korei Południowej wyjaśnia, iż incydent miał miejsce w ubiegłym tygodniu oraz iż strzały ostrzegawcze skłoniły "gości" z Północy do odwrotu.

Redakcja powołuje się na źródło rządowej, które zapewnia, iż Koreańczycy z Północy przekroczyli Wojskową Linię Demarkacyjną w strefie zdemilitaryzowanej, a użycie było zgodne z "procedurami operacyjnymi wojska". Procedury te zakładają, iż jeżeli wojsko z Północy zbliża się do linii granicy, nadawany jest sygnał ostrzegawczy. Po przekroczeniu oddawane są strzały ostrzegawcze.

Granica obu Korei. Formalnie trwa wojna

To pierwszy przypadek naruszenia granicy tego rodzaju w tym roku. Koreańczycy z Północy po oddaniu strzałów wrócili na swoją stronę. W ubiegłym było 17 takich sytuacji.

ZOBACZ: Trump ogłasza ograniczenie ćwiczeń wojskowych z sojusznikiem. Powodem relacje z Kim Dzong Unem

Yonhap wskazuje, iż żołnierze z Północy prawdopodobnie wykonywali patrol, gdy przekroczyli granicę. Wojskowa Linia Demarkacyjna wraz otaczającą ją strefą zdemilitaryzowaną oddziela obie Koree, to pozostałość po wojnie koreańskiej z lat 1950-1953. Konflikt zatrzymano przyjęciem wówczas zawieszenia broni, ale nigdy nie podpisano traktatu pokojowego, więc formalnie wojna wciąż trwa.

W ostatnich latach przypadków naruszenia granicy były więcej. Najczęściej były to incydenty krótkie i przypadkowe. Żołnierze często znajdują się w strefie zdemilitaryzowanej z uwagi na fakt, iż Korea Północna regularnie umacnia swoje fortyfikacje graniczne.

WIDEO: "Wszyscy krzyczeli". Dramatyczna relacja pasażerki autokaru
Idź do oryginalnego materiału