Strzelanina w Kijowie. Ukraińskie służby starły się ze sobą

polsatnews.pl 2 godzin temu

Niecodzienny incydent w Kijowie. Między dwoma oddziałami ukraińskich służb bezpieczeństwa HUR i SBU wybuchła strzelanina - relacjonuje "The Kyiv Independent". Władze jednej z tych jednostek prowadziły kompleksową operację udaremnienia rosyjskiego spisku.

AP/Felipe Dana
Do strzelaniny pomiędzy SBU a HUR doszło w Kijowie

Do incydentu doszło 2 września nad ranem lokalnego czasu. Wówczas miało dojść do strzelaniny pomiędzy pododdziałem Służby Bezpieczeństwa Ukrainy a funkcjonariuszami Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy.

Wiadomo, iż wywiad prowadził śledztwo ws. "spisku terrorystycznego" wymierzonego w antykremlowskiego opozycjonistę.

Akcja służb w Kijowie. Chcieli udaremnić rosyjski spisek

Wcześniej źródło w Siłach Obronnych Ukrainy poinformowało dziennik "Kyiv Independent", iż celem zamachu był Stepan Kapłunow, zastępca dowódcy Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego (RWKP), który walczy u boku Kijowa.

Przebywał on na Ukrainie 24 sierpnia na obchodach Dnia Niepodległości, ale został "porwany przez nieznane osoby na podwórku swojego domu" - napisał RWKP na Telegramie 1 września.

ZOBACZ: Ukraina przeprowadzi poszukiwania w Polsce. Jest zgoda Warszawy

Gdy władze ogłosiły udaremnienie domniemanego spisku, zaczęły pojawiać się doniesienia o strzelaninie w Kijowie.

Strzelanina między ukraińskimi funkcjonariuszami. Władze nabrały wody w usta

Doniesienia na ten temat są wyjątkowo lakoniczne. Według Prokuratury Generalnej Ukrainy funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) zostali zaatakowani przez "jeden z oddziałów Sił Obronnych Ukrainy" podczas prowadzenia śledztwa w sprawie wspomnianego wcześniej spisku.

"W trakcie czynności dochodzeniowych w sprawie aktu terrorystycznego FSB Federacji Rosyjskiej doszło do zbrojnego ataku na funkcjonariuszy SBU" - napisano w poście na Telegramie.

ZOBACZ: Ukraina wprowadza nowego łowcę dronów. Ma polować na Shahedy

"W czasie zaprzestania zbrojnego oporu funkcjonariusze organów ścigania użyli broni" - dodał. Nie jest jednak jasne, czy doszło do przypadkowego otwarcia ognia z powodu niewłaściwego rozpoznania domniemanego przeciwnika. Nie wiadomo też, czy na skutek strzelaniny ktoś poniósł obrażenia.

W rozmowie z dziennikarzami doradca prezydenta Dmytro Łytwyn powiedział jedynie, iż dwie zaangażowane w ten incydent jednostki to SBU i ukraiński wywiad HUR.

WIDEO: "Niekonwencjonalne urządzenie wybuchowe" w pobliżu niemieckiej elektrowni
Idź do oryginalnego materiału