Tegoroczne zbiory winogron opóźniły się – mówią właściciele winnicy pod Opatowem. Podkreślają, iż choć sezon nie był łaskawy, świętokrzyskie winnice mają się dobrze, a tradycje winiarskie rozwijają się.
Wrzesień to czas winobrania. Adam Kościołek, współwłaściel Via Romy – winnicy znajdującej się pod Opatowem ocenia, iż tegoroczne zbiory opóźniły się w ich przypadku o trzy tygodnie.
– To jest szczególny, ciężki rok, w dużej mierze przez pogodę. Wszyscy wiemy, jaka ona była. Dodatkowo my produkujemy winogrona metodą naturalną, a więc bez oprysków chemicznych. Uprawy zaatakował mączniak, szczególnie odmiany sauvignon blanc oraz zweigelt i w nich mamy duże straty. Patrząc na całość zbiorów, nie są one jednak najgorsze – podkreśla.
Winnica to ok. 51 arów plantacji, w której hodowane są 4 gatunki winogron . W takiej winnicy winobranie trwa zwykle jeden dzień, jeżeli gospodarze angażują do tego rodzinę i przyjaciół. Waldemar Redlich tłumaczy, iż po zbiorze konieczne jest odszypułkowanie winogron, które są od razu gniecione i trafiają do fermentacji.
– Wina białe staramy się od razu odcisnąć, czyli odłączyć sok od skórek i pestek. Wina czerwone podlegają procesowi maceracji, a więc dłużej leżakują w beczkach – wyjaśnia.
30.09.2026. Oficjałów. Winnica. / Fot. Izabela Mortas-Rubak – Radio KielceMaceracja jest konieczna po to, by wydobyć ze skórek kolor wina, bo – co interesujące sok z czerwonych winogron jest biały.
Czas leżakowania wina jest różny, choć producenci wina spod Opatowa mówią, iż zwykle najlepsze jest w swoim 3-5 roku, a więc musi co najmniej dwa lata leżakować.
Właściciele winnicy mówią, iż produkcja wina w Polsce staje się przemysłem, a rejon sandomiersko-opatowski nazywany bywa drugą Toskanią. Adam Kościołek podkreśla, iż działa tu kilkadziesiąt winnic. Pojawiają się także plantatorzy, którzy produkują winogrona na sprzedaż do winnic. Nie oznacza to jednak, iż świętokrzyscy producenci będą produkować takie wina jak te, które można spotkać we Włoszech czy Hiszpanii.
– Polskie wina mają zupełnie inną kwasowość niż wina południa Europy czy Nowego Świata. To skutek klimatu. U nas bardziej wychodzą wina białe niż czerwone, choć i te drugie są coraz lepsze. Pamiętajmy jednak, iż żyjemy w klimacie, w jakim żyjemy, a więc nasze wina nigdy nie będą jak te włoskie czy hiszpańskie. Ale to też nie o to chodzi, ale o szukanie smaków – zaznacza.
30.09.2026. Oficjałów. Winnica. / Fot. Izabela Mortas-Rubak – Radio KielceVia Roma to winnica butikowa, a więc jedna z tych mniejszych w regionie. Jej „włoska nazwa” nawiązuje do rzymskich powiązań Oficjałowa – miejscowości, w której się znajduje. Część Oficjałowa nazywa się bowiem Rzym. Waldemar Redlich tłumaczy, iż to też ma swoją lokalną historię.
– Jeden z mieszkańców dawnego Wąworkowa służył w armii carskiej. Ludzie chodzili do niego rozwiązywać różne problemy. A iż miał długa brodę, przypominał świętych z obrazów i rzeźb z opatowskiej kolegiaty. Gdy ludzie pytali, gdzie inni idą, to odpowiadali, iż do Ojca Świętego. A ten wiadomo, iż mieszka w Rzymie – opowiada.
W Świętokrzyskiem działa dziś ponad 40 winnic.










