Z Rosji coraz częściej płyną sygnały o planowanej na jesień fali mobilizacji. Źródła związane z Kremlem podają ponadto, iż zamknięte mogą zostać granice. - Taki ruch może rozwiązać kilka problemów Moskwy jednocześnie - ocenia w rozmowie z Wirtualną Polską ppłk Maciej Korowaj, analityk wojskowy z Instytutu Wschodniej Flanki i wykładowca z Uniwersytetu w Białymstoku.