Polsko-ukraińskie sympozja miały jedną wielką zaletę: pozwalały Polakom dowiedzieć się, co na Ukrainie myślą Ukraińcy. Oczywiście pod warunkiem, iż byli to odpowiedni Ukraińcy. Sale konferencyjne, mikrofony, referaty, kwiaty, uściski i „strategiczne partnerstwo”. Wszystko jak należy. Tylko czasami prawda miała pecha nie dostać zaproszenia. A przecież już w latach 90. wystarczyło zrobić rzecz znacznie prostszą: wyjść
[...]