W sobotę Ukraina pogrążyła się w ciemnościach. Tymczasem na froncie Rosjanie, mimo olbrzymich strat, przełamują kolejne linie obrony na Zaporożu i w Donbasie. Sytuacja Kijowa staje się coraz trudniejsza, a dysproporcja sił niebezpiecznie rośnie - pisze dla Wirtualnej Polski korespondent wojenny Mateusz Lachowski.