Szef Kancelarii Prezydenta, Zbigniew Bogucki trafił na listę Myrotworec określanej jako “lista wrogów Ukrainy”. Polityk podkreślił, iż “nie jest wrogiem Ukrainy”. – Jestem natomiast wrogiem banderyzmu, kłamstw historycznych i próby przemilczenia leżących w zbiorowych mogiłach Ofiar ukraińskiego szowinizmu – napisał.
Polacy, którzy znaleźli się na liście wcześniej opisują, iż po publikacji ich danych mierzyli się z falą internetowych ataków, próbami ustalania prywatnych informacji i poczuciem zagrożenia.
“Najpierw pojawiają się wiadomości w mediach społecznościowych. jeżeli uda się ustalić adres lub numer telefonu, pod presją może znaleźć się także rodzina. Potem przychodzą telefony, pogróżki i próby zdobycia prywatnych danych“– relacjonuje Rafał Mekler, przedsiębiorca z branży transportowej i organizator protestów przewoźników z 2023 r., który sam trafił do bazy Myrotworec.
Wskazanie palcem do agresji
To jest wskazanie palcem: “tu jest wróg Ukrainy” i należy go atakować. Wpis aktywizuje całą zbieraninę niestabilnych psychicznie ludzi, którzy zaczynają tworzyć własne historie i oskarżenia. Publikują to później w internecie. Dowiadywałem się o sobie, iż jestem homofobem, rasistą i faszystą. Publikowano przy tym zdjęcia moich dzieci skopiowane ze strony szkoły – opisuje Mekler, w tej chwili lider Konfederacji na Lubelszczyźnie.
Powstała w 2014 r. Centrum “Myrotworeć” to ukraińska organizacja pozarządowa, która zajmuje się gromadzeniem danych osób uznawanych za wrogów Ukrainy.








