Szef MON o słowach Trumpa: nie ma NATO bez USA

radiokielce.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: 01.04.2026. Jasionka. Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz / Fot. Darek Delmanowicz - PAP


Nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych, ale nie ma też potęgi amerykańskiej bez NATO. Musimy zabiegać o ten sojusz, bo jest gwarancją naszego bezpieczeństwa – powiedział wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, pytany o wypowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa o możliwości opuszczenia NATO.

Prezydent USA Donald Trump oświadczył w opublikowanej w środę rozmowie z brytyjskim dziennikiem „The Telegraph”, iż poważnie rozważa wycofanie Stanów Zjednoczonych z NATO. Sojusz Północnoatlantycki nazwał „papierowym tygrysem”.

Szef MON został spytany o tę wypowiedź lidera USA podczas debaty z byłym premierem Mateuszem Morawieckim w Jasionce pod Rzeszowem. W odpowiedzi podkreślił, iż „te słowa pokazują, w jak trudnym momencie jesteśmy dzisiaj na świecie”.

– Musimy widzieć wektory ponadczasowe, a takim wektorem jest budowa silnej, bezpiecznej Polski. Niepodległego, suwerennego państwa, silnego na tyle, żeby budować sojusze i by chciano z nami te sojusze budować. Nikt nas nie obroni, jeżeli nie będziemy w stanie sami się bronić – podkreślił szef MON.

– Było bardzo dużo zamieszania o Grenlandię na początku tego roku, potem się sytuacja uspokoiła. Mam nadzieję, iż w emocjach, które dzisiaj towarzyszą prezydentowi USA, przyjdzie moment uspokojenia. Dlaczego? Dlatego, iż nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych – i to jest w naszym interesie, żeby to uspokojenie przyszło – ale nie ma też potęgi USA bez NATO – ocenił Kosiniak-Kamysz.

Szef MON podkreślił jednocześnie, iż Europa musi sama gwałtownie rozwijać swoje zdolności obronne, szczególnie poprzez unijny program SAFE, by stać się „prawdziwym partnerem w dziedzinie bezpieczeństwa militarnego” dla USA. – Ja tego nie odpuszczę – zadeklarował Kosiniak-Kamysz.

– Musimy zabiegać o ten sojusz, bo on jest gwarancją naszego bezpieczeństwa – podkreślił wicepremier. Powtórzył też swoją wtorkową wypowiedź, iż polskie systemy przeciwlotnicze Patriot zostaną w Polsce i nie zostaną nigdzie przemieszczone. W ten sposób szef MON reagował na doniesienia, iż Amerykanie sondują możliwość wysłania przez Polskę tego sprzętu w region Bliskiego Wschodu.

Kosiniak-Kamysz zaznaczył, iż zadaniem polskich Patriotów jest obrona przestrzeni powietrznej Polski i wschodniej flanki NATO. – Jest zrozumienie u naszych partnerów, to nie wywoływało do tej pory żadnych negatywnych emocji – zaznaczył.

– Polska powinna budować dalej relacje transatlantyckie i wzmacniać Unię Europejską i Europę w działaniach na rzecz bezpieczeństwa, a także wytrzymać napięcia emocjonalne związane ze słowami, które jednego dnia są takie, a w inny mogą być inne. Polityka stała się jednodniowa; oświadczenia realizowane są 12-24 godziny, potem się zmieniają. My musimy mieć stały wektor budowy siły i bezpieczeństwa państwa Polskiego – dodał szef MON.

W popołudniowym wpisie na platformie X szef MON podkreślił zaś, iż w emocjach wokół słów prezydenta USA „trzeba zachować chłodną głowę”. Zauważył, iż świat dziś mocniej patrzy na Bliski Wschód, ale bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO nie schodzi na drugi plan, a „Polska odgrywa tu kluczową rolę w budowie architektury bezpieczeństwa regionu”.

„Konsekwentnie, niezależnie wzmacniamy własną siłę i sojusz” – podkreśłił lider ludowców.


Idź do oryginalnego materiału