Szef MON ogłasza formowanie nowego pułku. "Kolejne warstwy ochrony polskiego nieba"

polsatnews.pl 6 godzin temu

"To kolejne warstwy ochrony polskiego nieba - przed rakietami, samolotami i dronami" - przekazał Władysław Kosiniak-Kamysz ogłaszając w piątek rozpoczęcie formowania 87. Pułku Przeciwlotniczego w Brzesku w województwie małopolskim. Ma on docelowo liczyć tysiąc żołnierzy oraz być wyposażonym w sprzęty obrony przeciwrakietowej, przeciwlotniczej i przeciwdronowej.

PAP / Łukasz Gągulski
Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział uformowanie nowego pułku przeciwlotniczego

Szef MON dodał, iż w pułk wejdzie w skład 8. Dywizji Piechoty Armii Krajowej. Będzie on budował swoje zdolności na systemach NAREW, PILICA+ i SAN. "To kolejne warstwy ochrony polskiego nieba - przed rakietami, samolotami i dronami" - podkreślił wicepremier. "Dla mieszkańców oznacza to jedno: więcej wojska bliżej was i większe bezpieczeństwo nad waszymi głowami" - podsumował.


W piątek Władysław Kosiniak-Kamysz wziął też udział w uroczystości upamiętniającej ofiary bombardowania węzła kolejowego Brzesko-Słotwina. W niemieckim nalocie z 5 września 1939 roku zginęło szacunkowo 200-300 osób. Umieszczenie pułku właśnie w Brzesku ma nie pozwolić - jak mówił szef MON – na to, aby historia się powtórzyła.

ZOBACZ: Słowaccy żołnierze trafią do Polski. Pomogą chronić wschodnią flankę NATO

Więcej wojska w Brzesku. Szef MON: Wzmacniamy polską armię

Kosiniak-Kamysz poinformował też, iż w Brzesku rozlokowana zostanie kompania 113. Tarnowskiego Batalionu Lekkiej Piechoty WOT. Około 100 żołnierzy ma niedługo zacząć służyć na miejscu. - realizowane są ostatnie rozmowy - mówił minister podczas wspomnianej uroczystości.


- Bez żołnierzy zarówno zawodowych, jak i służby terytorialnej w tak krótkim czasie nie udałoby się nam ochronić, a później odbudować tych zniszczeń po powodzi z 2024 roku - mówił szef MON o Wojskach Obrony Terytorialnej. Podkreślił, iż odgrywają one znaczącą rolę w sytuacjach kryzysowych.

ZOBACZ: Szef MON reaguje na rosyjskie prowokacje. "Podjąłem decyzję"


- Nigdy więcej nie dojdzie do sytuacji, w której dworzec kolejowy w Brzesku i jakikolwiek inny obiekt zostanie zbombardowany. Żeby tak się stało, wzmacniamy polską armię. Już dzisiaj ona ma 221 tys. żołnierzy, to są dane sprzed kilkunastu godzin. Ma 221 tys. żołnierzy pod bronią - powiedział, dodając jednocześnie, iż celem jest armia składająca się z 500 tys. Żołnierzy wraz z rezerwą w wysokiej gotowości.

WIDEO: "To nie pierwszy kwietnia". Tak zmieniły się ceny paliwa po zakończeniu pakietu CPN
Idź do oryginalnego materiału