Ta atrakcja woj. łódzkiego ma burzliwą historię. Myśliwce i bombowce latały mieszkańcom nad głowami

tulodz.pl 34 minut temu

Parterowy, murowany dwór nakryto blachą

Parski w powiecie łęczyckim mają bogatą historię sięgającą XIV wieku. Z tego okresu pochodzą pierwsze wzmianki o osobach posługujących się nazwiskiem wywodzącym się od nazwy wsi, takich jak Jan czy Krystyn z Parsk. Przypuszcza się, iż najwcześniejsze siedziby szlacheckie miały postać drewnianych konstrukcji obronnych usytuowanych blisko rzeki. W późniejszych wiekach majątek wielokrotnie zmieniał właścicieli - wznosił się w rękach m.in. Łykowskich, Pstrokońskich oraz Kobierzyckich.

Główną rezydencję postawiono na planie prostokąta o wymiarach 34 na 15 metrów. Ten parterowy, murowany dwór nakryto blachą, a jego elewacje zdobiło efektowne boniowanie. Duże okna doskonale doświetlały wnętrza, nadając im reprezentacyjny charakter. Przestrzenny układ amfiladowy w systemie dwutraktowym pozwalał na swobodne przechodzenie między pokojami, których sercem była obszerna sień. Służące za zaplecze oficyny mieściły m.in. kuchnie, natomiast budynek główny koncentrował życie towarzyskie i codzienne mieszkańców.

Wokół budynku rozciągał się park krajobrazowy

Wokół dworu rozciągał się park krajobrazowy, otoczony częściowo murem. Jego teren od południa opadał łagodnie ku dolinie Neru, co tworzyło urokliwą panoramę - idealnie wpisującą się w XIX-wieczny, romantyczny styl ogrodowy.

W dobie zaborów miejscowość znalazła się w granicach Królestwa Polskiego pod władzą carską, dzieląc losy terenów dotkniętych napięciami społecznymi i niepodległościowymi zrywami. Najtrudniejszy sprawdzian nadszedł jednak we wrześniu 1939 roku. Podczas walk powietrznych nad wsią zestrzelono polski myśliwiec PZL P-11c, a w sąsiedztwie majątku rozbił się niemiecki bombowiec Heinkel He-111. Mieszkańcy do dziś pamiętają huk eksplozji i przelatujące nisko nad głowami maszyny.

https://tulodz.pl/lodzkie/ta-rzeka-wije-sie-jak-amazonka-i-jest-w-woj-lodzkiem/Ae8ggaC9cHJcjN9wG5jg

Przez dekady rezydencja popadała w ruinę

Po wojnie majątek rozparcelowano. W dawnej gorzelni utworzono Państwowe Gospodarstwo Rolne, a sam dwór przeznaczono na szkołę podstawową. Po jej likwidacji w 2003 roku do Parsk powrócili spadkobiercy rodziny Kretkowskich, którym w 2016 roku udało się również odzyskać przejętą w czasach PRL-u gorzelnię.

Przez dekady pozbawiona adekwatnej opieki rezydencja stopniowo popadała w ruinę. Zmiany ustrojowe i brak stałego gospodarza sprawiły, iż obiekt niszczał, a pamięć o jego dawnej świetności powoli zacierała się w świadomości lokalnej.

Sytuacja zmieniła się w 1990 roku wraz z wpisaniem całego założenia dworsko-parkowego do rejestru zabytków. Dzisiaj o przyszłość tego miejsca dba Stowarzyszenie "Dwór Parski nad Nerem", które poprzez prace odnowieniowe, działania edukacyjne i popularyzację lokalnych dziejów przywraca majątkowi należyte miejsce w historii regionu.

(na podstawie materiałów Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego)

Dołącz do kanału TuŁódź na WhatsAppie!

Idź do oryginalnego materiału