Tajemnicza grupa NATO spotka się w Polsce

bejsment.com 1 godzina temu

Elbridge Colby, podsekretarz obrony USA

W przyszłym tygodniu Kraków będzie gospodarzem spotkania Grupy Bergen, nieformalnego formatu współpracy wojskowej zainicjowanego przez Stany Zjednoczone. Przedstawiciele wybranych państw NATO mają rozmawiać o przyszłości Sojuszu, zwiększeniu wydatków obronnych i przejmowaniu przez Europę większej odpowiedzialności za własne bezpieczeństwo.

Polska została poproszona o zorganizowanie rozmów przez administrację amerykańską. Według ustaleń Polskiego Radia jednym z rozważanych terminów jest 3 listopada.

W skład Grupy Bergen wchodzą USA, Polska, Niemcy, Holandia, Norwegia, Szwecja i Finlandia. Do rozmów dołącza również Dania. Są to państwa dysponujące znaczącym potencjałem wojskowym i przemysłowym, zdolne do zwiększenia europejskiego wkładu w obronność NATO.

Polskę ma reprezentować wiceminister obrony Paweł Zalewski, a Stany Zjednoczone Elbridge Colby, podsekretarz obrony USA do spraw polityki i inicjator tego formatu.

Ministerstwo Obrony Narodowej podkreśla, iż powierzenie Polsce organizacji spotkania świadczy o jej istotnej roli w zapewnianiu bezpieczeństwa regionu.

Nie wszyscy otrzymali zaproszenia

Uwagę zwraca nieobecność Francji i Wielkiej Brytanii, czyli dwóch europejskich mocarstw nuklearnych. W rozmowach nie uczestniczą także Litwa, Łotwa i Estonia, mimo ich strategicznego położenia na wschodniej flance NATO.

Według Justyny Gotkowskiej z Ośrodka Studiów Wschodnich skład grupy odzwierciedla amerykańską ocenę znaczenia poszczególnych sojuszników dla obrony północno-wschodniej Europy.

Ekspertka zaznacza, iż Grupa Bergen nie konkuruje z Bukaresztańską Dziewiątką. Podczas gdy B9 jest przede wszystkim forum politycznym, nowy format skupia się na praktycznej współpracy wojskowej i rozwijaniu zdolności obronnych.

Nowa koncepcja NATO 3.0

Za inicjatywą stoi Elbridge Colby, związany z amerykańską koncepcją „NATO 3.0”. Zakłada ona stopniowe przekazywanie europejskim sojusznikom większej odpowiedzialności za konwencjonalną obronę kontynentu.

W praktyce oznaczałoby to nie tylko zwiększenie budżetów wojskowych, ale także rozwój przemysłu zbrojeniowego, produkcji amunicji oraz umiejętności samodzielnego prowadzenia operacji.

Waszyngton chce w ten sposób ograniczyć zależność Europy od amerykańskich sił zbrojnych, koncentrując większą uwagę na rywalizacji z Chinami w regionie Indo-Pacyfiku.

Szczegółowy program krakowskiego spotkania pozostaje nieznany. Według „Rzeczpospolitej” rozmowy mogą dotyczyć koordynacji inwestycji obronnych oraz planowanego w Polsce centrum serwisowego pocisków PAC-3 MSE wykorzystywanych w systemach Patriot.

Idź do oryginalnego materiału