Tajfun doda pewności

polska-zbrojna.pl 1 godzina temu

Służą do zwalczania samolotów, śmigłowców i dronów zagrażających okrętowi. Mogą korzystać z pocisków Grom i Piorun, ich zasięg dochodzi zaś do 6500 m. Pierwsze wyrzutnie rakiet Tajfun – produkt Zakładów Mechanicznych Tarnów SA – trafiły już do jednostek polskiej marynarki.

Z pocisków przeciwlotniczych Grom i Piorun polscy marynarze korzystają już od pewnego czasu. Oddanie skutecznego strzału z wyrzutni manualnej to jednak nie lada wyzwanie. Operator trzyma ją bowiem na ramieniu, stojąc na nierzadko rozkołysanym pokładzie. Teraz jednak ma się to zmienić. A wszystko za sprawą okrętowej wyrzutni rakiet Tajfun.

REKLAMA

Tajfun wyprodukowany przez Zakłady Mechaniczne Tarnów SA składa się z przytwierdzanego do pokładu stelażu i dwóch wyrzutni, które można uzbroić we wspomniane pociski. – Operator przypina się do urządzenia dzięki specjalnej uprzęży. Pozycja jego samego, ale też broni, którą ma do dyspozycji, jest więc o wiele bardziej stabilna – tłumaczy Rafał Kruk z ZM Tarnów, który sam jest też marynarzem. – Pozostaje w stałej łączności z okrętowym stanowiskiem dowodzenia, może także dostawać informacje bezpośrednio z systemu kierowania walką. Dzięki temu rosną szanse na skuteczne porażenie celu – podkreśla Kruk. Tajfun w założeniu ma służyć do zwalczania śmigłowców, samolotów i bezzałogowych statków powietrznych. Zasięg wyrzutni zależy od zainstalowanych na niej pocisków. W przypadku Piorunów to 6,5 km, w przypadku Gromów – o kilometr mniej. Rakiety potrafią przy tym zwalczać cele znajdujące się na wysokości 10–4000 m.

Marynarka wojenna pozyskała Tajfuny pewien czas temu, ale dopiero teraz ruszył ich montaż na okrętach. – Niedawno wyrzutnia pojawiła się na przykład na korwecie zwalczania okrętów podwodnych ORP „Kaszub”. Można ją było zobaczyć chociażby podczas niedawnej parady morskiej z okazji Święta Wojska Polskiego – informuje Kruk. W niedalekiej przyszłości Tajfuny powinny się też pojawić choćby na niszczycielach min typu Kormoran II czy okręcie dowodzenia siłami przeciwminowymi ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki”.

Podczas XXXIV Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego produkt był nominowany do statuetki Defendera.

Łukasz Zalesiński
Idź do oryginalnego materiału