Tak Rosja werbuje do aktów dywersji ukraińskie dzieci. "Nawet nie wiedzą, dla kogo pracują"
Zdjęcie: Filip Pironin/ukraińscy wojskowi (zdj. ilustracyjne)
— Dzieci mogą śledzić ruchy wojska, prowadzić rozpoznania geolokalizacji infrastruktury krytycznej, a choćby kupować części do materiałów wybuchowych. Często nie podejrzewają, iż pracują dla Federacji Rosyjskiej — mówi szef Państwowej Służby Monitoringu Finansowego Ukrainy Filip Pironin. W wywiadzie dla Onetu wyjaśnił, jak Rosja kontaktuje się z dziećmi przez gry komputerowe. Ocenia też współpracę z Polską.



![W lasach Finlandii żołnierze NATO, w tym Polacy, ćwiczą przed potencjalnym konfliktem z Rosją [GALERIA ZDJĘĆ]](https://zachod.pl/wp-content/uploads/2026/05/6752485968321ab2ce47daf66f68fdc8_xl.jpg)



![Wiersze ks. Twardowskiego na świeżym powietrzu. Tak szkoła STO świętowała Dzień Patrona [ZDJĘCIA, WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/sto.png)