"Stałem ponad godzinę w korku, gdy dojechałem, zobaczyłem, iż nie da się zatankować paliwa" - mówi do kamery telefonu Rosjanin. Nagrywa głośny okrzyk dowodzący frustracji i potok wyzwisk. W rosyjskiej sieci pojawia się coraz więcej takich nagrań. Problem z dostępnością paliw, który w czerwcu urzędnicy
Władimira Putina uznali za rozwiązany, powrócił po nowej fali ukraińskich ataków dronowych na rosyjskie rafinerie.