Tarnobrzeg, info z 24 tygodnia roku 2026

tarnobrzeg.info 18 godzin temu

Idea budżetu obywatelskiego wywrócona na lewą stronę, „chomiki” znacząco opóźniają S74, konsultujemy zmiany na Piłsudskiego, a im więcej czasu, tym ciekawsze pomysły (z których i tak nic nie wyjdzie), TN przywraca ukraińską banderę, preferencje dla RT i RTA, Matka Boża Dzikowska dla wszystkich i wędkowanie po obu stronach wiślanego wału.

Pragmatyzm i profesjonalizacja w miejsce idei, czyli wypaczenia TBO

W poniższym tekście macie zestawienie projektów zgłoszonych do przyszłorocznej edycji Tarnobrzeskiego Budżetu Obywatelskiego, wraz z moim krótkim komentarzem.

Znamy listę projektów zgłoszonych do TBO2027

To czas na dłuższy komentarz do TBO2027

Wspominałem po spotkaniu z Pawłem Kowalem, iż idee zostały zastąpione pragmatyzmem. Na szczeblu lokalnym w przypadku TBO mamy to samo, ale do kwadratu. Zagranie z perspektywy czysto pragmatycznej czy politycznej może wydawać się sprytne, jest też w pełni legalne, a ludzie całkiem uczciwie głosują. Ale jednocześnie rozbijane są w podstawowe założenia budżetu obywatelskiego i samej idei partycypacji społecznej. Coś za coś.

Reprezentanci osiedli, działając wspólnie i w porozumieniu, dogadali się w sprawie sojuszy do przepchnięcia wydatków na swoje okręgi, wrzucając nic nie mówiące nazwy projektów. Bo co konkretnie proponują projekty „Wspólnie zmieniamy Tarnobrzeg” syndykatu Przywiśla, Wielopola, osiedla Piastów, Zakrzowa, Sobowa i Miechocina, albo „Wspólnie odbudujmy nasze Osiedla: Serbinów, Mokrzyszów, Wielowieś, Ocice, Siarkowiec” syndykatu powyższych?

Budżet Obywatelski nie ma być kolejną formą polityki gabinetowej, gdzie o podziale publicznych pieniędzy decydują zakulisowe deale typu „wy poprzecie nas, my poprzemy was„. Istotą BO jest świadomy wybór mieszkańców. Obywatele powinni głosować na konkretne pomysły, które uważają za najbardziej potrzebne miastu lub społeczności, a nie tylko formalnie zatwierdzać sojusz liderów kilku osiedli.

Z czasem dowiemy się (nie wszyscy, tylko wyraźnie zainteresowani) co konkretnie miałoby być zrobione na osiedlach dwóch paktów, ale w sumie nie ma to większego znaczenia. Mamy się podzielić na pół i głosować na swoich. Normalnie jak w sennym marzeniu POPiSu.

Walka z zaangażowaniem i „efekt betonu”

Gdy do zwykłych mieszkańców, społeczników i grup działaczy dotrze, iż w kategorii projektów dużych nie liczy się jakość pomysłu, innowacyjność czy realna potrzeba społeczna, a jedynie matematyka głosów wynikająca z układu silnych osiedli, to po prostu odpuszczą. Przyjęty mechanizm skutecznie zniechęca do jakiejkolwiek aktywności. TBO stanie się corocznym plebiscytem demograficznym, w którym zawsze wygrają najliczniejsze osiedla potrafiące się sprawnie dogadać i zmobilizować.

Projekty duże powinny z założenia służyć całemu miastu, a przynajmniej zdecydowanej większości mieszkańców np. infrastruktura rekreacyjna nad Jeziorem Tarnobrzeskim, jakieś centrum aktywności itp. Taktyczne łączenie sił przez konkretne osiedla może prowadzić do tego, iż projekt ogólnomiejski jest nim tylko z nazwy, a w rzeczywistości staje się pakietem mniejszych, osiedlowych zadań, które powinny być finansowane z innych narzędzi, np. projektów małych/osiedlowych, albo regularnego budżetu miasta. Co zresztą miało miejsce i wcześniej – dofinansujmy miejskie placówki edukacyjne, albo zmieńmy oprawy oświetleniowe wszędzie. Czy to nie normalne zadania miasta? Wbrew idei BO, choćby jeżeli z uczciwą wygraną w głosowaniu.

Taka spółdzielnia głosów z punktu widzenia skuteczności rzeczywiście jest racjonalną taktyką liderów osiedlowych. Ale pod względem budowania społeczeństwa obywatelskiego to porażka, która zamienia święto oddolnej aktywności i demokracji bezpośredniej w cyniczną grę liczbową.

Projekty małe

O sensie projektów małych w obecnej sytuacji pisałem w linkowanym wyżej tekście, to nie będę się powtarzał. W każdym razie ta kategoria nie zachęca w tej chwili do udziału w TBO. Jako bonus jest tylko jeden projekt, a dominujący projekt osiedlowy przechodzi obojętne czy ma 1000 głosów czy jeden. Jednocześnie pełna mobilizacja osiedla wcale nie musi się przełożyć na realizację dwóch projektów, bo trzeba się jeszcze ładnie podzielić.

Regulaminy i praktyka

Kolejna sprawa to regulamin i jego stosowanie w praktyce. Wydaje mi się czasem, iż tylko ja mam z nim jakiś problem. I czasem RIO. Może za szeroko otwieram oczy, albo czytam ze zbyt dużym zrozumieniem. Tym bardziej muszę o tym napisać, kiedy inni milczą, mniej otwierają oczy, albo mniej rozumieją. Może warto papier poprawić, bo sytuacje są różne, często niezręczne.

Wycinek regulaminu poniżej:

2. W ramach TBO nie może zostać zgłoszony projekt:
1) który zakłada tylko wykonanie dokumentacji technicznej;
2) który generuje w kolejnych budżetach Miasta Tarnobrzega nadmierne wydatki powstałe w wyniku jego realizacji;
3) którego szacunkowy koszt realizacji przekracza maksymalną kwotę przeznaczoną na daną kategorię projektów;
4) który wskazuje potencjalnego wykonawcę projektu, znak towarowy, nazwę własną organizacji pozarządowej, podmiotu gospodarczego lub jego części oraz nazwę towaru, produktu;
5) który powoduje powstanie korzyści majątkowej dla osoby zgłaszającej projekt.

Z tego jak to rozumiem, chodzi o to, iż nie można zgłaszać projektu, który samemu chciałoby się zrealizować, albo w którym wskazujemy kto miałby go zrealizować (podpunkty 4 i 5). Mam rację? Dochodziło jednak do zabawnych ale i mocno kontrowersyjnych sytuacji, jedną kiedyś opisałem:

Stowarzyszenie Lasowiacka Nuta wygrało konkurs na realizację zadania pod nazwą… „Sobótka z lasowiacką nutą”

Projekt poddany pod głosowanie w TBO nazywał się „Sobótka z lasowiacką nutą”, później ogłoszony został konkurs na zadanie pod nazwą „Sobótka z lasowiacką nutą”, który wygrywa… Stowarzyszenie Lasowiacka Nuta. Drwiny z regulaminu? Jak się nie da inaczej, to zmieńmy regulamin.

Czy macie podejrzenia kto miałby realizować takie projekty jak III edycja Tarnobrzeskiego Przeglądu Piosenki „WENA”, Świętojańskie opowieści, Tarnobrzeski Breaking Jam vol. 4, różne wydarzenia Bajkowe, kolejną edycję targów książki itd.? Ja nie mam Podobnie zresztą z piknikami osiedlowymi (autorzy choćby sami promują zgłoszone przez siebie projekty, które zamierzają sami realizować). Zachowujmy chociaż pozory!

Konsultacje Piłsudskiego

W poniższym tekście 5 wariantów z mapkami. Dobrze iż są konsultacje, jednak wielu nie wierzy w to, iż mają jakąś sprawczość i iż ich głos zostanie w ogóle wzięty pod uwagę. Nauczeni doświadczeniem?

Ruszyły konsultacje w sprawie remontu ul.Piłsudskiego

Pojawiają się też pomysły idące dużo dalej i (ła)godzące różne problemy, np. pomysł Michała Litwina, żeby to w tą okolicę przenieść parking podziemny z funkcją schronienia, który planujemy na placu Surowieckiego.

https://www.facebook.com/michau.lituin/posts/pfbid0bQqQN3E215CbJZkucpJ54o4Sxex2JUymKJB6D3qpBT6i1Mh2NUSsXnoZbNxn468Ql

Czy to wciąż odpowiedni moment? Może nie jest za późno na szerszą i głębszą dyskusję.

Darmowy wjazd na Dni Tarnobrzega i Powiatu Tarnobrzeskiego dla posiadaczy tablic RT i RTA

Sąsiedzi się dorzucają konkretną kwotą, niech mają chociaż te 6 darmowych godzin. Oczywiście pojawiły się głosy krytyczne, bo co z tymi, którzy nie przerejestrowali samochodów (nie ma takiego obowiązku), albo mają auta w leasingu? Ale nie mam pomysłu jak to skutecznie ogarnąć.

Z tablicami RT lub RTA darmowy wjazd na Dni Tarnobrzega. A dla kamperów wchodzi podwójna stawka

Działania organizacji ekologicznych opóźniają budowę drogi ekspresowej S74

Można obejrzeć zapis ze spotkania Parlamentarnego Zespół TAK dla budowy drogi ekspresowej S74, od 16:15 o problemach generujących znaczne opóźnienia i dodatkowe koszty.

https://www.sejm.gov.pl/sejm10.nsf/transmisja.xsp?documentId=8A73FB8D39C59348C1258E0D00494146&symbol=TRANSMISJA_ARCH&info=T

Będzie obsuwa czasowa. W kontraktach jest założone 7 miesięcy na ZRID. Przygotowanie ZRIDu dla odcinka S74 dotknięte jest 2 latami opóźnienia. Dodatkowo dochodzi wzrost kosztów. Mam wrażenie, iż odpytywanych trzeba mocno ciągnąć za języki, jakoś nie wyrywają się z tym tematem. Zmieniają się okoliczności związane z ochroną środowiska. Nowe obszary stają się chronionymi, na przebiegu inwestycji, dla której wcześniej została wydana decyzja środowiskowa i dlatego trwa to dłużej niż zakładano.

Tam się nic takiego nie powinno zadziać, skoro została wydana decyzja (Rafał Weber).

Do postępowania dołączyło się Stowarzyszenie dla Wszystkich Istot, które ma swoje oczekiwania, zatem organ wzywa wykonawcę do uszczegółowienia dokumentacji. Oczekiwania wybiegają poza to co zostało uzgodnione w decyzji środowiskowej.

No to masakra – powiedział poseł Weber – to jest decyzja nie do przyjęcia, skoro jest decyzja środowiskowa ostateczna, prawomocna. Pojawianie się bardzo kosztochłonnych masowych elementów można powiedzieć, jest nie do przyjęcia, jest niezrozumiałe z punktu tempa i wydawania publicznych środków na inwestycje – kontynuował.

Oczekiwania dotyczą dodatkowych obiektów środowiskowych, w tym trzech przejść dla zwierząt. Na sąsiednim odcinku Opatów – Nisko ta sama organizacja złożyła odwołanie i tam też głównymi żądaniami są obiekty ekologiczne.
Pytanie: to wydłuża proces uzyskiwania różnego rodzaju zgód administracyjnych i rosną koszty realizacji takich inwestycji?
Odpowiedź: o ile mamy z tym do czynienia na etapie ponownej oceny, to tak – rosną koszty i czas.

Problemem jest przede wszystkim czas analizowanie rozwiązań. Nie zawsze oczekiwania są wdrażane, a Wykonawca stara się uzasadnić kontrargumentami oczekiwania organizacji.

A propos – GDOŚ w kolejnym już terminie nie dał rady rozpatrzeć odwołania od decyzji RDOŚ w sprawie naszego odcinka S74 ze względu na „skomplikowany charakter sprawy”.

Startuje remont ul. Wakacyjnej

Utrudnienia w ruchu w związku z budową ul. Wakacyjnej

Abonamenty online, ale też standardowo

Ponad 3 tysiące abonamentów na wjazd nad Jezioro Tarnobrzeskie

Odezwa do spółdzielców z Siarkowca

Siarkowiec budzi się z letargu. Członkowie Rady Nadzorczej namawiają mieszkańców do udziału w Walnym

Tarnobrzeski Breaking Jam – tak było

Marsz dla Życia i Rodziny

Matka Boża Dzikowska – kolejna lokalna pozycja książkowa

Jest nowa książka Elżbiety Wiater wydana nakładem dominikańskiego wydawnictwa W Drodze:

„Matka Boża Dzikowska” – nowa publikacja wydawnictwa W Drodze

Metal Pod Palmami – nadchodzi 6 edycja

Szósta edycja Metalu Pod Palmami

Wstęp do Mesjasza

Między Dworem i Klasztorem „Mój Mesjasz”

Do tradycyjnych Wianków dołącza Oreada

„Duchy Jeziora Tarnobrzeskiego” – wyjątkowe widowisko nad Jeziorem Tarnobrzeskim

Tygodnik Nadwiślański przywrócił wstążkę w barwach ukraińskiej bandery

Po numerze przerwy, na nagłówek Tygodnika Nadwiślańskiego wróciła wstążka w barwach ukraińskiej bandery. Pomyliłem się zatem tydzień temu przy interpretacji tej drobnej, acz symbolicznej zmiany, wiążąc ją z popularnym trendem po decyzji Włodzimierza Zełeńskiego w sprawie szczególnego uczczenia „bohaterów UPA”. Ewentualnie pomyliłem się w ogóle o zmianie wspominając. Tak czy siak przepraszam.

Na Dekutowskiego ruszył sklep z winylami!

W dawnej wypożyczalni kaset VHS (a może to już były czasy wypożyczalni DVD?) przy ul. Dekutowskiego ruszył sklep z winylami. Fajnie!

Popularne materiały o Tarnobrzegu – z łódki, z brzegu i z wody

Tym razem nie będzie o popularnych materiałach od hodowców gołębi, którzy robią wielkie zasięgi, ale o wędkarzach, z podobnymi zasięgami. 24 tys. odsłon w 2 dni to bardzo dobry początek. Myślicie, iż film łapie się pod nową ustawę o patostreamerach?
Wymyślają nam od Polsk B, posługują równie ubogim co wulgarnym słownictwem, ale i to jest jakąś forma branżowej promocji naszej okolicy.

To na koniec kawka?

Idź do oryginalnego materiału