
Siły Zbrojne RP rozpoczną w najbliższych dniach testy polskich bezzałogowych systemów uzbrojenia zdolnych do precyzyjnego rażenia celów oddalonych choćby o około 1000 km. Mieszkańcy terenów, nad którymi będą odbywały się loty, zostaną wcześniej powiadomieni alertami Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
O planowanych próbach poinformował wiceminister obrony Cezary Tomczyk. Wojsko zamierza przetestować opracowane przez polski przemysł rozwiązania należące do kategorii Deep Precision Strike – stosunkowo tanie bezzałogowe systemy umożliwiające wykonywanie precyzyjnych uderzeń na bardzo dużych odległościach.
Według Tomczyka chodzi nie tylko o uzyskanie zasięgu około 1000 km, ale również o utrzymanie kosztów na poziomie pozwalającym na używanie takiej broni na większą skalę.
– Chodzi o to, by przeciwnik już na etapie planowania agresji wiedział, iż jej koszt może być bardzo wysoki. To właśnie wzmacnia odstraszanie – powiedział wiceminister.
Według nieoficjalnych informacji Defence24 jednym z testowanych rozwiązań może być polski bezzałogowy system Fly Focus Striker. MON nie ujawniło jednak listy konstrukcji, które zostaną poddane próbom.
Testy będą prowadzone etapami. Najpierw systemy zostaną sprawdzone na poligonie. o ile spełnią wymagania wojska, rozpoczną się loty w specjalnie wyznaczonych korytarzach powietrznych.
Tomczyk zapewnił, iż podczas prób drony nie będą wyposażone w głowice bojowe. Mieszkańcy obszarów, nad którymi będą przelatywać, otrzymają wcześniej komunikaty RCB.
Za koordynację testów odpowiada Inspektorat Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia.



![Nowa siedziba sądu wyłania się spod rusztowań. Na budowę przeznaczono blisko 85 mln złotych [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/budowa-nowej-siedziby-Sadu-Rejonowego-2026.09.06-7.jpg)




