Donald Trump ogłosił sukces: "Mamy go!". Amerykański pilot, zestrzelony nad terytorium wroga, został podjęty przez siły specjalne w "jednej z najodważniejszych operacji w historii". O tym, co działo się za liniami wroga, jak pilot musiał stać się liderem na ziemi i dlaczego "nie zostawia się swoich", rozmawiamy z gen. Romanem Polko, byłym dowódcą jednostki GROM.