Grupa trzech krajów: Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec, będzie reprezentowała Europę w negocjacjach ws. zakończenia wojny w Ukrainie. Według informatorów Financial Times decyzja została podjęta w trakcie wizyty przedstawicieli władz USA w Kijowie.
To oni będą reprezentować Europę w negocjacjach. Kijów i USA podjęły decyzję

Jak informują autorzy artykułu, powołanie grupy E3 potwierdzone zostało przez czterech europejskich dyplomatów dobrze zaznajomionych ze sprawą. W skład E3 wejdą przedstawiciele Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec.
Decyzja o powołaniu tej grupy jako przedstawicieli Europy w negocjacjach pokojowych zapadła w trakcie wizyty Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera w Kijowie.
Jednocześnie informatorzy zauważają, iż wśród europejskich państw zaangażowanych w pomoc Ukrainie nie ma pełnej zgody na takie rozwiązanie. Ich zdaniem mniejsze państwa będą niezadowolone z pominięcia ich w tak kluczowym procesie dla całego kontynentu.
ZOBACZ: Doradca Putina chwali decyzję Donalda Trumpa. "Historyczny moment"
- Na razie będziemy starać się trzymać formatu E3. W pewnym momencie, jeżeli mówimy o bardzo poważnych negocjacjach, a to jeszcze daleka droga, (…) instytucje europejskie powinny się w to zaangażować. Musimy znaleźć sposób, aby to zrobić - przekonuje jeden z rozmówców.
Wojna na Ukrainie. Rosja nie chce pokoju
W publikacji zacytowano także Aleksandra Gabujewa, dyrektora Centrum Carnegie Rosja-Euroazja w Berlinie. Ekspert przekonuje, iż Rosja w najbliższym czasie nie będzie zainteresowana żadnymi poważnymi rozmowami dotyczącymi zakończenia wojny.
Kreml chce przeciągnąć negocjacje do końca zimy, ponieważ liczy, iż kampania zmasowanych ataków na ukraińską infrastrukturę znacząco osłabi jej pozycję w rozmowach.
ZOBACZ: Nowy plan Putina na wojnę. Ekspert o zmianie definicji "zwycięstwa"
- Europejczycy powinni jednak być przygotowani na to, iż otworzy się okno możliwości i to wtedy, gdy Ukraina nie będzie w najlepszej kondycji. Przegapili już kilka takich momentów, gdy Ukraina miała silną pozycję i mogła dyktować warunki - podkreślił.
- Rosja chciałby zaangażować Europejczyków w proces polityczny, ale w taki sposób, aby nie brali w nim bezpośredniego udziału. Trump ma wówczas większe szanse na wywarcie presji na Europę, aby poparła jego politykę ustępstw wobec Putina - dodał.








![Święto Wielkiego Izraela. Skrajna prawica czuje się coraz pewniej [KORESPONDENCJA Z JEROZOLIMY]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=441;0;473;0,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/10/AFP__20260927__C9H623U__v1__HighRes__IsraelPalestinianConflictGazaPoliticsVoteReligi.jpg)

