Trump nie pomoże Polsce? Mocne słowa byłego żołnierza GROM

polsatnews.pl 1 godzina temu

Były żołnierz GROM płk Krzysztof Przepiórka wyraził wątpliwości, czy prezydent Donald Trump wyśle swoich żołnierzy z pomocą Polsce w przypadku ewentualnego konfliktu z Rosją. - Nie jestem pewien, o ile on cały czas hołduje Władimira Putina - stwierdził w "Debacie Gozdyry". Jak dodał, "my musimy się jak najbardziej skupiać na Europie".

PAP/EPA/ANNABELLE GORDON/Polsat News
Prezydent USA Donald Trump oraz płk Krzysztof Przepiórka

Prezydent USA Donald Trump powiedział w niedzielę, iż Ukraina musi przestać atakować rosyjskie instalacje. - Ponieważ to powoduje niedobór oleju napędowego. To nie efekt Bliskiego Wschodu. To jest spowodowane tym, co dzieje się z Rosją i Ukrainą - stwierdził. Podkreślił, iż rozmawiał już o tym z Wołodymyrem Zełenskim.

Płk Krzysztof Przepiórka, były żołnierz GROM w poniedziałkowej "Debacie Gozdyry" - odnosząc się do wypowiedzi amerykańskiego prezydenta - mówił o "dysonansie poznawczym Trumpa". - Nie wspomniał zupełnie, iż kluczową rolę tutaj odgrywa cieśnina Ormuz i wojna wywołana przez niego z Iranem - powiedział.

Wyraził też swoje niezadowolenie z tego, iż Trump zwraca się w taki sposób do Ukrainy, która jest ofiarą rosyjskiej agresji. W jego ocenie amerykański prezydent przymila się w ten sposób do "zbrodniarza wojennego", jakim jest Putin. Mówił też o przyjaznej atmosferze, jaka ma panować między Waszyngtonem a Moskwą.

Trump pomoże Polsce? "Cały czas hołduje Putina"

W dalszej części programu płk Przepiórka pytał, "czy jesteśmy pewni, iż jakby przyszło to najgorsze, to Trump wyśle swoich chłopców do pomocy?". - Nie jestem pewnie, o ile on cały czas hołduje Putina - stwierdził.

Zdaniem pułkownika Polska "liczy na łaskę" ze strony USA. - Kupujemy sprzęt od Amerykanów, dajmy mnóstwo kasy. Oni robią na nas biznes. Kupujemy Abramsy, F-35, Apache. To co jeszcze możemy zrobić... - kontynuował.

ZOBACZ: "Trudna sytuacja". Putin spotkał się z wysłannikami Trumpa

- Nie jestem przekonany, czy jego żołnierze, którzy są w Polsce, będą zaangażowani przy ewentualnym konflikcie - zaznaczył.

- My musimy się jak najbardziej skupiać na Europie - podkreślił. Zwrócił też jednak uwagę, iż determinacja państw NATO maleje razem z odległością, jaka dzieli je od wschodniej flanki.

WIDEO: "Groźniejsze niż agresja Rosji". Były ambasador RP Bartosz Cichocki wskazał, co może złamać Ukrainę
Idź do oryginalnego materiału