Trump odpowiada Zełenskiemu. "Czas, by Ukraina wybrała innego prezydenta"

polsatnews.pl 6 godzin temu

- Wołodymyr Zełenski miał wiele okazji, by zakończyć wojnę z Rosją, ale z nich nie skorzystał - ocenił prezydent USA Donald Trump. Amerykański przywódca stwierdził również, iż nadszedł czas, aby Ukraina wybrała nowego prezydenta. Słowa te padają dzień po ogłoszeniu przez Trumpa, iż zawarł umowę pozwalającą Rosji na dostarczanie oleju napędowego na rynki światowe.

PAP/EPA/AARON SCHWARTZ / POOL x PAP/Victor Kovalchuk
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oraz prezydent USA Donald Trump

Donald Trump ponownie ostro skrytykował prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Według amerykańskiego przywódcy ukraiński prezydent miał w czasie trwającej od ponad czterech lat wojny wiele możliwości doprowadzenia do jej zakończenia.

Trump przekonywał jednocześnie, iż Ukraina powinna zdecydować o wyborze nowego przywódcy. To kolejny przypadek, gdy prezydent USA podważa polityczną pozycję Zełenskiego i wraca do kwestii przeprowadzenia wyborów w broiącym się kraju.

Kadencja Zełenskiego rozpoczęła się w 2019 roku. Zgodnie z normalnym kalendarzem wybory prezydenckie powinny odbyć się w 2024 roku, jednak nie zostały przeprowadzone ze względu na obowiązujący od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji stan wojenny.

Trump rozmawiał z Putinem. Nowy kryzys między USA a Ukrainą

Wypowiedź Trumpa pojawia się w szczególnie napiętym momencie w stosunkach amerykańsko-ukraińskich. W piątek prezydent USA odbył około 90-minutową rozmowę telefoniczną z Władimirem Putinem. Kreml określił ją jako "bardzo merytoryczną i przyjazną". Rozmowa dotyczyła przede wszystkim wojny w Ukrainie, ale także współpracy gospodarczej i energetycznej.

Po rozmowie Trump ogłosił, iż Rosja będzie mogła dostarczyć setki tysięcy ton oleju napędowego na rynek amerykański i światowy. Waszyngton zdecydował się w związku z tym czasowo poluzować ograniczenia dotyczące rosyjskiego paliwa. Trump tłumaczył decyzję chęcią obniżenia wysokich cen diesla w USA.

Decyzja amerykańskiego przywódcy została skrytykowana przez Zełenskiego. Ukraiński prezydent nazwał możliwość sprzedaży rosyjskich produktów naftowych "inwestycją w wojnę, którą trzeba zakończyć" i uznał ruch Waszyngtonu za słabą decyzję silnego partnera.

ZOBACZ: Nietypowa prośba Trumpa. Prezydent USA "zirytował" Zełenskiego

Według Axios Trump zdecydował się na porozumienie z Putinem po tym, jak Kijów miał zignorować kilka próśb USA o zaprzestanie ataków na rosyjskie rafinerie. Amerykańska administracja uważa, iż skuteczne ukraińskie uderzenia ograniczają podaż paliw i pośrednio przyczyniają się do wzrostu cen odczuwanego również przez amerykańskich konsumentów.

Zełenski deklarował, iż jest gotów zatrzymać ataki na rosyjskie rafinerie, ale pod warunkiem, iż Moskwa wstrzyma uderzenia na ukraińską infrastrukturę energetyczną. Waszyngton miał natomiast oczekiwać jednostronnego kroku ze strony Ukrainy.

Spór o wybory w Ukrainie

Trump już wcześniej domagał się przeprowadzenia wyborów w Ukrainie i publicznie kwestionował demokratyczny mandat Zełenskiego. W lutym 2025 roku posunął się choćby do nazwania go "dyktatorem bez wyborów". Był to jeden z najostrzejszych momentów sporu pomiędzy oboma politykami.

Władze Ukrainy podkreślają natomiast, iż przeprowadzenie pełnoprawnych wyborów podczas wojny rodzi poważne problemy prawne i organizacyjne. Miliony Ukraińców znajdują się poza granicami kraju, część obywateli mieszka na terenach okupowanych przez Rosję, a setki tysięcy służą w armii.

ZOBACZ: Kulisy rozmowy Trumpa z Zełenskim. Powtarzał jedno słowo

Zełenski deklarował wcześniej gotowość do poddania się ocenie wyborców, jeżeli stworzone zostaną warunki umożliwiające bezpieczne i uczciwe głosowanie.

Jednocześnie negocjacje dotyczące zakończenia wojny pozostają w impasie. Rosja przez cały czas domaga się uznania swoich roszczeń wobec okupowanych terenów Ukrainy, w tym czterech obwodów, których choćby w całości nie kontroluje. Ukraina odrzuca możliwość formalnego oddania tych terytoriów.

Idź do oryginalnego materiału